Lista produkcji, gdzie w trakcie lub po napisach końcowych, pojawiają się jeszcze jakieś dodatkowe sceny albo wpadki z planu. Uzupełniam na bieżąco.
Książkę Jozefa Kariki przeczytałam kilka lat temu i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Byłam bardzo ciekawa ekranizacji i polowałam na nią od dłuższego czasu i wreszcie udało mi się ją obejrzeć. To horror z gatunku tych, gdzie akcja rozwija się powolutku, swoim tempem, ale dla mnie nie jest to minus. Książka jest lepsza (szczegóły, rozwinięcie wątków), ale film też warto obejrzeć. Jeśli ktoś oczekuje horroru w klimacie "Blair Witch Project" (gdzie przez prawie cały film ludzie łażą po lesie, w którym znajduje się wuj wie co), raczej będzie zawiedziony. W "Szczelinie" fabuła przenosi się do lasu w połowie filmu.
Fajna komedia z bardzo dobrym Billem Murrayem. Szkoda, że zapomniana. Postać Boba irytuje bardziej niż Jack Nicholson w "Lepiej być nie może".
Dobre kino katastroficzne – starcie człowieka z dwoma żywiołami – wodą i ogniem. Niektóre sceny zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie (np. finał z wybuchem i wessaniem Sly’a i tej babki na zewnątrz).
Proszę czekać…