Lista produkcji, gdzie w trakcie lub po napisach końcowych, pojawiają się jeszcze jakieś dodatkowe sceny albo wpadki z planu. Uzupełniam na bieżąco.
SPOJLER → Dziewczyna z przeszłością dostaje pracę w domu bogatych małżonków. Żona ma problemy psychiczne. Każde z domowników skrywa jakąś tajemnicę. W końcu pomoc domowa i pan domu nawiązują romans. Potem mąż wybiera kochankę, która 10 lat spędziła w pierdlu i olewa żonę, która potrzebuje pomocy. A potem… zwrot akcji. Okazuje się, że to nie żona była w tym domu problemem. Szkoda tylko, że trzeba było na to czekać aż do połowy filmu. / Pierwsza połowa: 3/10 (nudy jak falki z olejem). Druga połowa: 9/10 (mało rzeczy mnie w dzisiejszych czasach dziwi w filmach, a fabuła mnie tu autentycznie zaskoczyła). / Kto by pomyślał, że Massimo z szajsu Blanki Lipińskiej jak chce, to potrafi coś z siebie aktorsko wykrzesać.
Jedna z najlepszych komedii z de Funesem (serię z Fantomasem wolę od serii z żandarmami). Za dzieciaka bałam się Fantomasa jak diabli i byłam strasznie ciekawa jak on wyglądał pod tą maską.
Jak na kino familijne całkiem nieźle, chociaż Eddie Murphy średnio mi pasował do roli Dolittle’a. Wolę go w filmach w klimacie "Gliniarza z Beverly Hills". Zwierzęta ❤️. "Dlaczego świnka morska? Przecież nie jestem z morza." 😂
Proszę czekać…