Roksana Goly
Roksana Goly

Roksana Goly

@roksana_goly weryfikator

To be is to do - Sokrates / To do is to be - Jean-Paul Sartre / Do be do be do - Frank Sinatra

Płeć
Kobieta
Data urodzenia
1989-05-02 (37 lat)
Lokalizacja
Strzelce Opolskie
Punkty
127529 za weryfikację 813556 za dodawanie
Poprawność dodawania
Z ostatnich 30 dni: 100,0% (3239 treści)
Z ostatniego roku: 100,0% (29586 treści)
Dołączył
wrzesień 2021 ( ostatnia wizyta)
Ostatnio ocenione Filmy Osoby
Tango
10
Kwadrat
5
Wcielenie
5
Duży
5
Grzyby
8
Wieloryb
5
Wolf Creek 2
2
W nocnej ciszy
6
Nie oddychaj 2
3
Strangers 3
4
7 psychopatów
6
Mama
7
Billboard
6
Jaga
7
Nu
7
Smok
5
Chora z miłości
5
Listy

Obejrzane

10/10

Arcydzieła

Ulubione

Do obejrzenia

Ulubione

Sceny po / w trakcie napisów końcowych

Lista produkcji, gdzie w trakcie lub po napisach końcowych, pojawiają się jeszcze jakieś dodatkowe sceny albo wpadki z planu. Uzupełniam na bieżąco.

Do obejrzenia
Victorian Psycho
W matni
Człowiek Omega
Odwet
The Watchers
Panna młoda!
Zaproszenie
Totalna magia 2
Wielki marsz
Dzień Objawienia
Lęk wysokości
Pillion
Deborah
Calmos
Wilczyca
Zabić miss
Michael
28 lat później
Rozwiązane quizy
Aktywność
Dzika Orchidea (1989)

Ładne zdjęcia, przyjemny soundtrack, cała reszta tragiczna. Nudna fabuła, dialogi z pupy i Mickey Rourke po nieudanej operacji plastycznej. Nie potrafię zrozumieć, po co zaangażował się w walki bokserskie, dał sobie zniszczyć twarz, nic sensownego z tego nie wynikło, a kariera filmowa legła w gruzach. Dopiero po "Zapaśniku" wydawało się, że ruszy do przodu, a ostatecznie wyszło jak wyszło. O samym filmie pamięta się chyba tylko przez ostatnią scenę erotyczną.

Kocham cię od tak dawna (2008)

"Kocham cię od tak dawna i nigdy nie zapomnę." O miłości mimo tragedii, mimo oddalenia od siebie przez tyle lat, mimo wszystko. Bardzo dobre role kobiece, a Kristin Scott Thomas po raz kolejny pokazała, że doskonale odnajduje się w każdym gatunku. / "Najgorszym więzieniem jest śmierć jedynego dziecka. Nigdy się z niego nie wychodzi."

Femme Fatale (2002)

Film z fajnym klimatem, wizualnie na plus, fabuła też całkiem niezła, a potem bang w postaci finału, który jest tak głupi, że jako widz czuję się tak, jakby ktoś obraził moją inteligencję. Co to miało być? Klimaty "Adwokata diabła" dla ubogich?

Proszę czekać…