Nagrody:
Za absolutnie profesjonalną próbę obrzydzenia całemu światu polskiej powieści nagrodzonej literackim Noblem.
Za zmarnowanie praktycznie wszystkiego – oczekiwań widzów, świetnej postaci, wybitnych aktorów, potencjału, który pewnie nie powtórzy się w polskich kinie przez lata.
Za niemal półtorej godziny robienia sobie dobrze, mało subtelnie opakowanego jako wyrób dokumentalnopodobny.
Za uroczy, nikomu niepotrzebny dowód, że można stworzyć opowieść o influencerowaniu równie pustą, nudną i mało wiarygodną jak samo influencerowanie.
Za mimowolne wsparcie dla słabych polskich kabaretów. Po seansie tego filmu nagle stają się przezabawne, błyskotliwe i godne wielkich oklasków.
Proszę czekać…