- 1869-09-19
- Nowy Orlean, Luizjana, USA
Bernard Turpin przyszedł na świat 19 września 1869 roku w Nowym Orleanie w stanie Luizjana jako syn rzeźnika o francuskich korzeniach. Zanim trafił przed kamery, przez wiele lat pracował w wodewilu oraz w cyrku, gdzie doskonalił umiejętności komiczne i akrobatyczne. Na srebrnym ekranie zadebiutował w 1907 roku w chicagowskiej wytwórni Essanay, stając się jednym z pierwszych etatowych komików filmowych. Jego znakiem rozpoznawczym był silny zez zbieżny, który aktor traktował jako swój najcenniejszy atut zawodowy. Sam Turpin twierdził, że jego oczy skrzyżowały się na stałe w młodości podczas pracy w cyrku, gdy zbyt intensywnie udawał zeza dla żartu, choć historycy uznają to za opowieść stworzoną na potrzeby wizerunku. Aktor ubezpieczył swój wzrok w firmie Lloyd’s of London na kwotę 25 000 dolarów, przy czym polisa zawierała specyficzny warunek: wypłata należała się tylko wtedy, gdy oczy wyprostowałyby się w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Dzięki tej charakterystycznej cesie wyglądu oraz gęstym wąsom stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci slapsticku, specjalizując się w parodiowaniu ówczesnych amantów.
W 1917 roku aktor dołączył do studia, którego właścicielem był Mack Sennett, co zapoczątkowało okres jego największych sukcesów. Choć Turpin był czołową gwiazdą wytwórni Keystone, nie należał do formacji Keystone Cops, lecz był samodzielną supergwiazdą, której nazwisko figurowało nad tytułami filmów. Wystąpił w dziesiątkach krótkometrażówek, takich jak „A Clever Dummy” (1917) czy „Bright Eyes” (1922). Jego talent do parodii przejawił się najwybitniej w filmie „The Shriek of Araby” (1923), będącym satyrą na popularne produkcje z udziałem Rudolpha Valentino. Ben Turpin słynął z niezwykłej sprawności fizycznej oraz umiejętności wykonywania widowiskowych fikołków w powietrzu zakończonych upadkiem na plecy, które w branży określano mianem „108”. Mimo że na ekranie kreował postać niezdarną, w rzeczywistości był zdyscyplinowanym aktorem, który dzięki swojej oszczędności stał się jednym z najbogatszych ludzi w Hollywood. Inwestował zarobione pieniądze w nieruchomości, co pozwoliło mu na komfortowe życie po nadejściu ery kina dźwiękowego.
W życiu prywatnym Ben Turpin był postacią stateczną i niezwykle pobożnym katolikiem, co wyróżniało go na tle środowiska filmowego tamtych lat. Codziennie rano, przed udaniem się do studia, uczestniczył we mszy świętej. Był dwukrotnie zamężny; jego pierwszą żoną była Carrie Lemieux, która zmarła w 1925 roku, a drugą Babette Dietz. Wycofał się z regularnego grania w połowie lat 20., jednak powracał na ekran w rolach epizodycznych, pojawiając się jako postać przypominająca o tradycji niemego kina. Jego ostatnią rolą był występ w produkcji „Saps at Sea” (1940) u boku duetu Laurel i Hardy. Pojawienie się Turpina w tym dźwiękowym filmie wywołało entuzjazm publiczności, która rozpoznawała w nim ikonę pionierskich lat kinematografii. Aktor spędzał wolny czas na działalności charytatywnej oraz doglądaniu swoich posiadłości w Kalifornii, pozostając aktywnym uczestnikiem życia społeczności filmowej aż do ostatnich miesięcy życia.
Ben Turpin zmarł 1 lipca 1940 roku w Santa Monica w Kalifornii w wieku 70 lat z powodu choroby serca, zaledwie dwa miesiące po premierze swojego ostatniego filmu. Został pochowany na cmentarzu Forest Lawn Memorial Park w Glendale. Pozostawił po sobie dorobek obejmujący ponad dwieście ról filmowych, będąc zapamiętanym jako mistrz wizualnego dowcipu, który potrafił przekuć rzekomą wadę fizyczną w unikalne narzędzie artystyczne. Jego wkład w rozwój komedii filmowej został uhonorowany gwiazdą na Hollywood Walk of Fame przy 1651 Vine Street. Do dziś kreacje Turpina stanowią fundament badań nad wczesnym slapstickiem, a jego specyficzna technika gry aktorskiej pozostaje przykładem tego, jak silny i konsekwentnie budowany wizerunek potrafił zdefiniować długoletnią karierę w złotym wieku kina niemego.