Wg mnie to raczej nikt nie myślał, że wrzucając kogoś z seriali złapią publikę. Moim zdaniem chodzi o to, aby bohaterów jak najbardziej przybliżyć do zwykłych ludzi. Pokazać codzienność, bezradność, zaskoczenie, brak jasnych rozwiązań, co w życiu jest częste. Poza tym nie każdy film da się porównywać, bo mogą być niby w tym samym gatunku a jednak są na tyle różne, że zupełnie inna idea im przyświeca.
To po kolei się ustosunkuję.
Odróżnianie dla mnie nie znaczy to samo, co wyjątkowy ale to indywidualne rozumienie i trudno się o to spierać.
Moje podsumowanie było skrótem a nie całym moim przemyśleniem na temat filmu.
Dobrze, że znasz większość filmów s-f ja nie muszę i nie chcę ich znać w całości. Oceniam ten film w porównaniu z tymi, które znam. Np. w gatunku super był wg mnie 7my stopień bodajże. Złożony, lecz zupełnie inaczej osadzony z fabułą niż Skyline. A generalnie większość s-f jest po prostu fikcją. Czuje się, że jesteś w świecie fantazji a tutaj tego nie ma moim zdaniem.
Nie mówiłam także o tym, że lubię złe zakończenia. Po prostu nie lubię przewidywalnych happy endów. Tutaj zakończenie ma element pozytywny, dlatego stawia pytania. Nie jest jednoznaczne tak jak bywa zwykle w życiu.
Ten film daje do myślenia o tyle, że zwykle jesteśmy przyzwyczajeni do hiper produkcji, które są wynaturzone. A on pyta się jakby o to, co byś zrobił, gdybyś któregoś dnia np. po imprezie został zaskoczony czymś takim. Już nie chodzi o same wciąganie przez światło, lecz o samą sytuację zaskoczenia we współczesnym życiu. Człowiek jest niemal bezradny. Kasa też wtedy nie pomoże. Akcja wydaje się może powolna, ponieważ tak by to pewnie wyglądało realnie. Ludzie w sytuacji zagrożenia, albo by uciekali, albo stali w bezruchu i ciszy. Dla mnie jest to film, który trudno jednoznacznie ocenić. Dlatego moim zdaniem daje do myślenia.
Aluzja – Mi się podobały te mózgi z rdzeniem. Takiego smaczku wtedy ten film nabiera. Ciekawi mnie, czy ludzkość się uratuje, czy nie. Poszłabym na drugą część.
Nie napisałam nigdzie, że film jest wyjątkowy. Jest filmem na jeden wieczór, lecz dostrzegam w nim ciekawe wątki do dopowiedzenia i to mi się podoba. Natomiast, co do obeznania. Nie podajesz ani jednego argumentu tylko ocenę. To mam rozumieć, że obeznaniem jest wypowiedź bez konkretnego przemyślenia?
Grupka ludzi. To tak jak spojrzenie pod lupą na cała populację. Pokazujesz fragment czyjejś historii. A przemyślenia i dociekania maja być Twoje. Chcesz, aby dał Ci je reżyser? Co do motywów. Sadzisz, że w rzeczywistości znane by były motywy? Pewnie byłoby zaskoczenie. A końcówka to wersja otwarta…kurde dziwi mnie, że filmy najczęściej krytykują osoby nie mające wiedzy o filmie. To tak jak ze sztuką. Pójdziesz do galerii i uznasz "ale dno" ale jak poczytasz o tym, to zrozumiesz wyraz i zamiary. Ja miałam dużo przemyśleń w trakcie filmu.
Ej no głupie to jest dla mnie wypowiadanie się jak się nie myśli oglądając film. Kolejny raz pisze tutaj teraz, że to otwarte zakończenie. Dziwne, bo nieokreślone? Może paradoksalnie to film dla ludzi, którzy chcą trochę pomyśleć i wysilić wyobraźnię. Ja sądziłam, że się zanudzę, bo gdzie ja będę oglądała kosmitów. Polecił mi znajomy i przyznam, że jak spojrzałam na film pod różnymi kątami to zauważyłam, że fabuła jest wbrew pozorom plastyczna. Nie jest przerysowany, nie ogłupia. Sama jestem zaskoczona ale mi się podobał.
To właśnie skoro nie zauważyłeś sens polega na otwartym zakończeniu. Zwykle to zapowiada drugą część. W sumie nie jest wszystko dopowiedziane i to jest właśnie fajne. Mnie nudzą kopiowane filmy, gdzie wszystko dzieje się nocą, koniec jest szczęśliwy, wewnątrz romans, wystudiowane emocje. Ten film odróżnia się od innych s-f.
Takie komentarze są najlepsze. 0 argumentów. Mi czas zleciał szybko a kasa nie obciążyła mnie zbytnio. Jest to film na jeden wieczór ale nie każdy film trzeba oglądać po 100 razy. Łatwiej się ogląda coś przewidywalnego. Zauważ, że gdyby coś takiego miało miejsce dzisiaj w nocy, to akcja wyglądałaby podobnie. Z pozycji ekranu jest dystans emocjonalny, lecz jak sobie wyobraziłam siebie, to się działo i to dużo. Sądzę, że ten film wymaga innej perspektywy spojrzenia.
Film na wyobraźnię – Zgadzam się co do tego, że film ma potencjał. Dzisiaj go obejrzałam i podobało mi się to, że nie ma przysłowiowej kawy na ławę. Nie jest przerysowany. Codzienne zagrożenie, zaskoczenie, ludzie, którzy starają się odnaleźć w nowej sytuacji. W życiu towarzyszą nam różne służby ratownicze a tutaj człowiek radzi sobie sam, nie ma super bohaterów, itp. Za to cenię ten film. Jest rzeczywisty.
Proszę czekać…