0/10 – patrząc na kolejne sceny nie łączące się z następnymi i całośćią ma się wrażenie, że rezyser nie miał pomysłu na swoje dzieło
300 to było coś niezapomnianego, łaczącego kicz i spektakularnośc z całymi hektolitrami krwi, ciekawe czy uda się to powtórzyć
niezły – amatorska produkcja, ale wyszło całkiem sympatycznie i z niezłym klimatem, oczywiście brak kasy tu widać ale co tam
pozytywne zaskoczenie – Roger Corman jak nigdy dotąd, rewelacyjny film, który napedza głównie muzyka i nastrój grozy, zdecydowanie polecam
typowy – ten film to esencja slashera i mody na horrory z lat 80, prosty, przewidywalny scenariusz, troche gore i odrobina nagosci
może bćy – w sumie prosta, przewidywalna historia, bez jakichs fajerwerków, ale ogląda się to calkiem znosnie 6/10
ten film prezentuje się coraz lepiej z karzdym zdięciem, nic tylko czekac na efekt końcowy
całkiem fajnie, szkoda tylko, że nie pokazali całej postaci zamiast kawałka głowy, ale na to przyjdzie pewnie czas
Z tego co mi się kojarzy to Nawiedzona wyspa (1995) / Xtro 3, jak trafiłem to film taki sobie i znacznie lepiej zobaczyć częśc drugą
nie polecam – takie tam wariacje na temat, miało byc jak Omen ale fantazja rezysera raz przynudza, by zaraz oslepic serią blasków
Proszę czekać…