jeszcze raz gigantyczne szczury – Z książkowym orginałem film wspólnego ma niewiele, w porównaniu z częśćią pierwszą równierz nie wypada jakoś rewelacyjnie, ale dla miłośników gatunku wart polecenia
pamiętam jak widziałem to mając kilkanaście lat i naprawdę było przerażające, po latach film nie robi już takiego wrażenia, ale i tak miło było go zobaczyć raz jeszcze
to może być dobry film o ile nie skupią się tak wiernie na rozlazłej prozie Kinga i dostaniemy trzy dzieła w jednym
tak naprawdę niewielu (zwłaszcza młodszych) widzów widziało oryginał z 1982 roku i przy ciekawych zapowiedziach ale niezbyt widocznych i kryzysie nie ma co marzyć o dużych zyskach, mam nadzieję, że film będzie dobry i jeszcze się odbije
z jednej strony szkoda, że czasy prostych wyścigów i sporej dozy grzebania w samochodach odeszły razem z jedynką, ale w zamian dostajemy film akcji zalatujący fantastyką (nie mogę się doczekać)
szału nie ma, ale przyciąga oko na chwilę a to już jest sukces jak na obecne czasy zobaczymy jak się to ma do Skylina
czy ja wiem nic orginalnego w tym filmienie zobaczymy, ale Cammeron potrafi stworzyć coś ciekawego nawet z oklepanych schematów
ciekawy – bardzo oszczędny w efekty specjalne nawet jak na lata 50, mimo to zbudowano tu bardzo ciekawy klimat trzymający napiecie do samego końca
niestety mordercy nie ujawniono do końca, domyślać się można jedynie, że to jakiś szaleniec z poza kręgu poznanych postaci
tragedia – koszmarna kontynuacja przyzwoitego horroru. Adam Green wyszedł chyba z założenia, że więcej krwi i coraz to okrutniejsze morderstwa załatwią sprawę, otóż nie do końca.
Proszę czekać…