@twenty na pewno jedna z najgorszych
Bardzo ciepły serial z tego co pamiętam. To przede wszystkim zasługa Pani Anny Dymnej, ale też i ogólnie dobrze dobranej obsady. Koniecznie do przypomnienia
@fredaser Masz dużo racji. Napisałem nieco, bo w sumie to faktycznie zależy od sezonów. Akyrat sobie oglądam późniejsze. Natomiast jeśli chodzi o polską wersję, to na pewno nie chodzi mi o te z Wesołowskim
> Michael_Corleone o 2018-12-11 23:43 napisał:
> Może źle się zrozumieliśmy.
> W mojej ocenie świat rozwija się nie tyle dzięki samym dokonaniom takich osób
> lecz dzięki postawie jaką prezentują.
> Przy czym tak jak pisałem, moja ostateczna ocena zależy od tego czy ludzie ci są
> samotni czy też mają rodziny.
> Raczej nie przekonacie mnie Panowie, że nie ma istotnej różnicy pomiędzy
> człowiekiem który wspina się w trudno dostępne miejsce aby zrobić sobie
> unikatowe selfie, czy jedzącym dla adrenaliny muchomora a wspinaczem
> wysokogórskim.
Z ust mi to wyjąłeś. Właśnie chodzi o pewien typ człowieka o pewien typ postawy trochę ryzykanckiej. Przecież otrzymywanie pewnych substancji chemicznych na przykład też nie należy do zajęć bezpiecznych.
> ZSGifMan o 2018-12-14 06:49 napisał:
> Czyli tradycyjną źródlanie czystą wodę ognistą? ;D
>
>
>
> src="https://4.bp.blogspot.com/-ie4b5QXzN0k/UiCTl86NraI/AAAAAAAAGKI/5KuU0xyIaaA/s1600/1a447.jpg"
> height="350">
>
>
Nie koniecznie. Tradycyjny lager
> Adrenochrom o 2018-12-15 04:09 napisał:
> Najbardziej lubię imię Ania, a najmniej Kasia.
Jeśli chodzi o tradycyjne polskie imiona żadne mi nie przeszkadza. Nie wyróżniam jakiegoś konkrenie. Natomiast niecierpię używania w Polsce imion obcych naszej kulturze. Jest to dla mnie czysty snobizm. Na pewno zaś nie dałbym swemu dziecku na imię Kunegunda lub Brunhilda ;)
Polska wersja jest jak dla mnie nieco lepsza.
> ZSGifMan o 2018-12-14 17:30 napisał:
> Najlepsze z punktu widzenia pobudzenia i energii jest czysta bezwodna kofeina i
> mam w kapsułkach 200mg firmy Active Labs i jest to czysta moc, lecz tylko na
> początku. Przynajmniej ja to tak widzę, bo rok temu czułem jedną-dwie kapsułki,
> teraz czasem i dwie-trzy na raz nie robią jakiegoś strasznego wrażenia.
>
>
>
To jest podobnie jak z lekami przeciwbólowymi. Po jakimś czasie częstego użytkowania, obniża się próg odporności (lub podwyższa zależy na co patrzeć ;)) Chodzi o to, że podobnie jak leki organizm z czasem potrzebuje coraz więcej, aby uzyskać ten sam efekt. W pewnym sensie uzależnienie
Proszę czekać…