Niestety nie czytałam nic Dana Browna i trudno jest porównywać treść powieści do obrazu kinowego. Po dwóch pozostałych ekranizacjach czuję jednak lekki niedosyt, bo to co było hucznie od miesięcy zapowiadane jak jakaś sezonowa bomba, okazało się jakby kolejnym odcinkiem jakiejś całości przy czym śmiem twierdzić, że ekipa się do tego odcinka nie przyłożyła. Jedyne co mi po tym seansie pozostało to chęć sięgnięcia po lekturę, więc jakiś tam plus jest :)
Proszę czekać…