gargazon
gargazon

gargazon

@gargazon

Punkty
0 za dodawanie
Poprawność dodawania
Z ostatnich 30 dni: brak danych
Z ostatniego roku: brak danych
Dołączył
grudzień 2009 ( ostatnia wizyta)
Listy

Ulubione

Obejrzane

Do obejrzenia

Nie interesuje

Ulubione

Aktywność
Magia kłamstwa (2009 - 2011)

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Twoim stwierdzeniem że serial posiada niebezpieczeństwo – nie sądzę żeby ktokolwiek cokolwiek z niego się nauczył poza kilkoma podstawowymi gestami (sam przyznam że serial zainspirował mnie na tyle że przeczytałem książkę o mowie ciała – to co pokazuje serial to tylko wierzchołek góry lodowej – złożoność gestów, mimiki twarzy, postawy ciała a do tego wszystkiego sytuacji w których to wszystko występuje nie pozwala wręcz żywcem czerpać przykładów z tego filmu. Ale nawet jeśli ktoś coś się nauczy to nie wierzę żeby posiadł tak ogromną wiedzę jak doktorek Cal :-)

Rewelacyjną rzeczą jaką zastosowali twórcy są porównania zachowań bohaterów filmu z ludźmi ze świata realnego; co prawda znakomitej połowy pokazanych osób nie rozpoznaję :-) to jednak Bill Clinton wymachujący palcem "I did not have sexual relations with that woman" rozwalił mnie kompletnie :-)

Ogólnie rzecz ujmując serial jest genialny (że o Timie nie wspomnę), jedyne co kładzie mnie na łopatki to polskie tłumaczenie tytułu… ludzie… kto to przetłumaczył? Czy ten – za przeproszeniem – tłumacz widział choć jeden odcinek? Wystarczyłoby żeby zobaczył samą czołówkę… "MAGIA KŁAMSTWA" no bez jaj proszę, co jest magicznego w kłamstwie? Kłamstwo jest kłamstwem i nigdy nie będzie magiczne, to zawsze pozostaje ohydnym cuchnącym kłamstwem, jakiekolwiek by nie było, czy duże czy małe… Tak trudno spojrzeć na zdjęcie promujące ten film i zobaczyć jak Tim wpatrując się w widza MÓWI CIAŁEM "OKŁAM MNIE"? On wyzywa widza na pojedynek – "spróbuj mnie okłamać, nie masz szans, ze mną nikt nie ma szans, no dalej, okłam mnie…". Przecież do tego nie trzeba znać języka… Matko… ale mnie to wkurzyło… Jesli kogoś uraziłem to przepraszam ale widząc to tłumaczenie od razu przypomina mi się skecz Macieja Stuhra o twórcach polskich list dialogowych amerykańskich filmów…

Pozdrawiam
Artur

Proszę czekać…