Aktywność

Rekiny - Strefa śmierci (2003)

Ten film jest tragiczny. Najpierw pokazany jest tonący statek na srodku oceanu, który opada 500m pod wode, potem lecą godzine śmigłowcem, aby doleciec jakies 50m od brzegu co widac w późniejszych scenach. Wreszcie wskakuja do wody z wcześniejszymi, prostackimi scenkami, płyną 8m pod wodę gdzie znajdują czerwony, blaszany statek, mimo że wczesniej byl drewniany, a nastepnie prawie wsztstkich zjada plastikowy rekin, który ryczy jak lew. Potem jebucki napis 10 lat później i jakieś nieudolne dziecko i rozmowa o obiedzie trwająca 5min i ostatecznie obiad. Następnie żona mowi jak jest pieknie a w tle widać green screen. Zaczyna padać deszcz (są na statku), po dwóch sekundach na pokładzie jest pelno wody, żona wchodzi pod pokład i plastikowy rekin rozgryza jacht z odglosami goryla, zjada kobietę, następnie ta bezbłędna scena z latajacym mięsem mielonym z marketu po suficie, lecz mimo tego kobieta wciąż machała rękami i krzyczała pod wodą. Po tej scenie zmieniłem kanał, aby nie zniszczyć sobie wieczoru. Dalej nie oglądałem i nigdy nie będę miał zamiaru spojrzeć na to jeszcze raz.

Proszę czekać…