@Bernadetta_Trusewicz "Wykorzystuje brak zainteresowania swojego podopiecznego oraz nieatrakcyjne życie codzienne." – chodziło mi o ten fragment z końcówki drugiego akapitu. Wcześniej "podopieczny" jest użyte w porządku.
Ani razu nie pada nazwisko aktora, grającego główną postać. Piszesz raczej o samej kreacji i odbiorze postaci, niż o tym czy Tom Holland dobrze się sprawdził w roli Spider-Mana (jakby nie patrzeć wcześniej dwóch innych aktorów odgrywało Spidey’a).
Wyszło, że się za bardzo wymądrzam, ale chciałam napisać to co mnie uwiera. Taka już jestem, nie miej mi tego za złe ;-)
Ja również pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Pisząc o Tonym Starku nazywasz go PODOPIECZNYM Spider-Man’a. Peter ma na nazwisko Parker, a nie "Park". To jest Spider-Man, a nie Spiderman. "Nowy Spiderman nie ma za bardzo czym nas do siebie nowym przykleić." – to tylko jedno z wielu zdań, które po prostu nie trzymają się kupy i są jakoś tak dziwacznie złożone. A Peter ratuje/pomaga ludzi/om z "nudów" (doprawdy?). Jak ktoś już zdążył zauważyć, ostatni akapit to jest gwóźdź do trumny.
Ta recenzja jest bardzo niedopracowana. Nie dopatrzyłam się słowa na temat tego jak wypadli aktorzy, muzyka czy efekty specjalne (albo po prostu to oporna forma mi w tym przeszkodziła). Ta recenzja jest w zasadzie mało użyteczna.
Proszę czekać…