Książkę czyta się jednym tchem. Jest czymś nie do pojęcia, ile uporu, siły woli potrafi mieć człowiek w dążeniu do odzyskania zabranej wolności. I potem okazuje się, że główny bohater najbardziej wolny i spełniony był właśnie podczas tego dramatycznego marszu, gdy miał cel, do którego mógł mężnie dążyć i wsparcie przyjaciół z tym samym losem…
Czekam więc na film.
Lu
Proszę czekać…