Alvarez idzie w ślady twórcy Dystryktu 9 6

Federico Alvarez pójdzie w ślady kolegi po fachu, Neilla Blomkampa, który również przebił się do Hollywood dzięki ekranizacji swojego krótkometrażowego filmu.

Panic Attack

Alvarez jest autorem hitu pod tytułem Panic Attack opowiadający o inwazji kosmitów na Urugwaj. Obraz oczywiście był kręcony w podobnym stylu jak produkcja Blomkampa, jednakże z lepszymi efektami specjalnymi, co widzimy w postaci gigantycznych robotów niszczących miasta.

Blomkampowi w przejściu z krótkiego metrażu do długiego pomógł jego mentor, Peter Jackson, a Alvarez został wzięty pod skrzydła twórcy Spider-Mana, Sama Raimiego. Dzięki temu utalentowany twórca z Urugwaju będzie mógł zrobić swój pierwszy film bez niszczącego wpływu producentów z hollywoodzkich studiów.

W kinowej wersji również będą gigantyczne roboty. Budżet ma być w granicach 40 milionów dolarów, z czego 1 milion idzie na prace nad scenariuszem.

Według Alvareza, dzielą z Raimim tę samą wizję i dlatego jest szczęśliwy, że może to zrobić.

Poniżej zapraszam do obejrzenia imponującego filmu krótkometrażowego, który za kilka lat będzie świecił triumfy w kinach.

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 13

Avatar square 200x200
Redox 2009-12-12

Filmik podobno zrealizowany za ponad 300 dolców, a robi niesamowite wrażenie. Tylko czekać na pełny metraż…

Hsi_Nao 2009-11-30

To można już podlinkować tego shorta ;-)
http://fdb.pl/film/244222-ataque-de-panico
i Alvareza tez…

Piotr Biernacki 2009-11-30

Jak to nie ten? Ten filmik jest naprawdę całkiem niezły. Swoją drogą ciekawie by było od czasu do czasu w wiadomościach pisać coś o ciekawych krótkometrażowych filmach.

Ronaldinho 2009-11-29

Wydaje mi się, że Federico Alvarez dość długo nad tym pracował. Wszystko jest cool i bardzo dopieszczone. Mamy niesamowicie klimatyczny początek i ładną rozwałkę miasta, z dobrze przemyślany ujęciami i ciekawymi zagraniami jak krew na kamerze. Sama Raimiego zawsze porównywałem z Peterem Jacksonem, oboje zaczynali tak samo, mniej więcej, mało co i ich drogi by się skrzyżował, gdyby Raimi dostał "Hobbita", tak się jednak nie stało, ale mamy teraz inne zdarzenie, które ich łączy – sponsoring świetnie się zapowiadających debiutantów.
Ciekawe kiedy w Polsce się czegoś takiego doczekamy, twórców mamy niemniej zdolnych, brakuje tylko jakiegoś prekursora.
Panie Federico Alvarez, powodzenia!

Adam 2009-11-29

Podlinkowany został inny film, nie ten, o którym tu mowa.

Proszę czekać…