Most do Terabithii 2007

Bridge to Terabithia

Kres marzeń 11-letniego Jesse′ego o zostaniu najszybszym człowiekiem świata następuje z chwilą, kiedy chłopiec w szkolnym wyścigu przegrywa z klasową samotniczką, Leslie. Nieoczekiwanie tak rozpoczyna się ich przyjaźń. Wkrótce przyjdzie im odkryć w pobliskim lesie zamieszkaną przez magiczne stworzenia krainę Terabithii.… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 36 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Josh Hutcherson
jako Jesse Aaron
Franek Boberek
jako Jess
AnnaSophia Robb
jako Leslie Burke
Joanna Kudelska
jako Leslie
Monika Błachnio
jako Maybelle
Miłogost Reczek
jako Ojciec Jessa
Anna Ułas
jako Matka Jessa
Anna Sroka
jako Pani Edmunds
Erin Annis
jako Ellie Aarons
Benjamin Bryan
jako Dziecko (głos)
Katrina Cerio
jako Mary Aarons
Lauren Clinton
jako Janice Avery

Fabuła

Kres marzeń 11-letniego Jesse′ego o zostaniu najszybszym człowiekiem świata następuje z chwilą, kiedy chłopiec w szkolnym wyścigu przegrywa z klasową samotniczką, Leslie. Nieoczekiwanie tak rozpoczyna się ich przyjaźń. Wkrótce przyjdzie im odkryć w pobliskim lesie zamieszkaną przez magiczne stworzenia krainę Terabithii. Przyjaźń z elfami i trollami zaowocuje objęciem przez Jesse′ego i Leslie rządów w tym niezwykłym królestwie. opis dystrybutora

Gatunek
Familijny, Fantasy, Przygodowy, Dramat
Słowa kluczowe
król, przyjaźń, płacz, samotność zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2007-03-02 (kino), 2007-02-16 (świat), 2007-10-17 (dvd)
Dystrybutor
Monolith Films
Wytwórnia
Walden Media
Hal Lieberman Company
Lauren Levine Productions Inc.
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
95 minut
Budżet
60 000 000 USD

Recenzje

Kraina marzeniami tkana 8

Możliwe spoilery Jeśli kiedykolwiek miałbym uwierzyć, że tam na górze ktoś mi robi Big Brothera, to właśnie przez ten film. Bo on nie powinien się znaleźć w moich rękach. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówiły mi, że to gniot. Z opisu (który właściwie nie ma za wiele wspólnego z filmem) wynika, że to nędzna podróbka "Opowieści z Narnii". Jednak sam w sumie nie wiem, dlaczego film wylądował u mnie na biurku. To co miałem robić?

Życie Jessa to nieustanna udręka − w klasie nie ma przyjaciół, w domu nikt go nie rozumie, a na dodatek musi nosić buty po starszej siostrze. Pewnego dnia do jego klasy dochodzi nowa, Leslie. Wraz ze swoją niesamowitą wyobraźnią zmieni życie Jessa. Ale nie tak od razu − najpierw da mu w kość, wygrywając z nim w wyścigu. Dopiero potem, gdy zda sobie sprawę jak bardzo są sobie bliscy, zawiąże się nić przyjaźni.

Razem po szkole idą do lasu, na pozór zwyczajnego i nudnego. Jednak tam, za rzeką, odkrywają ciekawe rzeczy − po wskoczeniu w krzaki otwiera się przed nimi nowy świat: Terabithia. Kraina ta staje się ucieczką od udręki codzienności. Tam nikt się z ciebie nie śmieje, nie szturcha, nie popycha. I to wszystko dzięki wyobraźni tej małej dziewczynki... Bo Terabithia żyje tylko w ich głowach, będąc wytworem ich dziecięcej wyobraźni. I mimo początkowych oporów ze strony chłopaka, kraina ta ożywa i zaczyna żyć własnym życiem. Tu wszystko jest możliwe − dzieci są tu najszybsze, na drzewo wchodzą zaledwie kilkoma skokami, a z pozoru groźny troll staje się łagodną odpowiedzią na szkolną rzeczywistość. Ta kraina należy tylko do ich dwojga...

Do czasu. Bo gdy Jess po tragedii wraca do lasu, nie znajduje tam ani radości, ani szczęścia. No bo czym tak naprawdę była Terabithia? Odpowiadam: samą Leslie. Gdy Jess uświadamia sobie, że odeszła, gdy to do niego naprawdę dociera, cała magia znika zastąpiona przez szarą rzeczywistość. Nie ma feerii barw, nie ma zadowolenia kipiącego na każdym kroku − zamiast niego jest las, ciemny i smutny, do którego na dodatek jest utrudniony dostęp. Jednak nie wszystko stracone - bo Terabithia nie była dziełem jednostki, Jess i Leslie stworzyli ją razem. Bo szczęścia nie można stworzyć w pojedynkę. Samemu można tylko most postawić − ale już przejść przez niego trzeba wspólnie. I to nie byle z kim. Tą osobą musi być ktoś wyjątkowy − Jess wiedząc o tym, pozwala swojej młodszej siostrze przejść przez ten most. I Terabithia wraca.

W filmie występuje jeszcze jedna równie ważna scena − gdy chłopak jedzie do muzeum ze swoją nauczycielką. W pewny momencie zatrzymują się przed domem Leslie i Jess decydują się nie zaprosić jej na tą wycieczkę. A co by było, gdyby jednak pobiegł i ją zabrał? Prawdopodobnie nie doszłoby do tragedii. Jednak, już po fakcie, chłopak mówi znamienne słowa: "Następnym razem musimy zabrać Leslie. To ją uszczęśliwi". Bo naprawdę warto wziąć do samochodu osobę, na której ci zależy (bez skojarzeń, proszę). Bo przez most nie przejdzie się w pojedynkę.

Ten film mnie w pewnym sensie zabił – po seansie trudno mi było dojść do siebie. Nie o tym miał być film. Nie taki ślad miał we mnie pozostawić. Zamiast miałkim głupot dla dzieci otrzymałem dramat psychologiczny, który jest jednocześnie jednym z najtrafniejszych filmów ostatniej dekady, obok Zakochanego bez pamięci czy Zdjęcia w godzinę. Z trudem przyjąłem wiadomość o śmierci Leslie. Ale trzeba z tym żyć.

2 z 4 osoby uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Pressbook

Produkcja — "Leslie nazwała ich sekretną krainę "Terabithia", a Jessowi pożyczyła wszystkie książki o Narnii, żeby orientował się, jak mają się sprawy w czarodziejskiej krainie - jak bronić zwierząt i drzew, i jak powinien zachowywać się władca." (fragment powieści Katherine Paterson "Most do Terabithii") Ekranizacja "Mostu do Terabithii", wyprodukowana przez Walden Media i... zobacz więcej

Komentarze 20

Avatar square 200x200

szczotmaster 2010-08-05 10

Piękny film. – Ten film jest super. na końcu o mało się nie popłakałem.10/10

ALVAREZ 2009-08-26

WIĘCEJ TAKICH FILMÓW – Bardzo dobry film dla młodzieży.Nie jest to zwykła szmirowata produkcja.Właśnie takich filmów należałoby się więcej spodziewać.Cóż,film dla młodszych,ale myślę,że nie jeden starszy mógłby wyciągnąć z niego wiele wniosków.

paleczka1993 ALVAREZ 2010-03-11

Zgadzam sie calokowicie ;p.

archipankrator 2009-02-20 9

było dość zaskakująco – nie wiedziałem do czego zasiadam ale jak mały się wystraszył to dało mi do myślenia ogółem przyjemna produkcja dla maluchów powyżej trzech lat

Bodzo 2007-07-22

film bez rewelacji – ale przypadł mi do gustu dał bym mu 7/10

Anonimowy 2007-07-13

Bez tematu – Trochę się zawiodłem ale… Dzieciaki stworzyły sobie swój własny świat aby uciec od codziennych problemów (nie ma to jak dziecięca wyobraźnia, której nam dorosłym brakuje) wszystko pięknie cudownie, nagle tracimy kogoś bliskiego, towarzysza naszych zabaw w wyimaginowanym świecie, przyjaciela… to boli… ale stajemy się przez to bardziej silniejsi, pewni siebie w realnym świecie… oglądając tą historyjkę przyjaźni i śmierci nasunął mi się cudowny film "My Girl" z Macaulay Culkin

Współtworzą