Klucz do koszmaru 2005

The Skeleton Key

Caroline pracuje w hospicjum. W przeciwieństwie do swoich kolegów przejmuje się losem podopiecznych. Kiedy zostaje skierowana do opieki nad ciężko chorym właścicielem plantacji, postanawia zrobić wszystko aby uprzyjemnić chwile schorowanego człowieka. Wprowadza się do starego, dużego domu osnutego ponurą atmosferą. Właścicielka… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 19 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Kate Hudson
jako Caroline Ellis
Gena Rowlands
jako Violet Devereaux
John Hurt
jako Ben Devereaux
Peter Sarsgaard
jako Luke
Joy Bryant
jako Jill
Jeryl Prescott
jako Mama Cecile
Jen Apgar
jako Madeleine Thorpe
Marion Zinser
jako Bayou
Melissa Renée Martin
jako Gość jedzący kawior
Ann Dalrymple
jako Starsza pielęgniarka
Sarah Pettycrew
jako Tancerka na sali balowej

Fabuła

Caroline pracuje w hospicjum. W przeciwieństwie do swoich kolegów przejmuje się losem podopiecznych. Kiedy zostaje skierowana do opieki nad ciężko chorym właścicielem plantacji, postanawia zrobić wszystko aby uprzyjemnić chwile schorowanego człowieka. Wprowadza się do starego, dużego domu osnutego ponurą atmosferą. Właścicielka wręcza jaj klucz, który rzekomo otwiera wszystkie drzwi. Wszystkie, prócz jednych, za którymi Caroline odkrywa mroczną tajemnicę. Anonimowy

Gatunek
Dramat, Horror
Słowa kluczowe
wózek inwalidzki, pielęgniarka, piękna kobieta, strach zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-09-02 (kino), 2005-07-29 (świat), 2005-12-05 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Kraj produkcji
USA
Czas trwania
104 minut
Budżet
43 000 000 USD

Recenzje

Cały świat, który nas otacza jest wypełniony przez duchy. Nie widzi ich człowiek, który w nie nie wierzy. By odkryć prawdziwe życie należy otworzyć oczy i przestać tłumaczyć sobie wszystko racjonalnie. 8
  • 2010-03-18
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Możliwe spoilery Członkowie ludów afrykańskich wywożeni masowo w XVII/XVIII wieku z Czarnego Lądu, by w ojczyźnie wolności stać się niewolnikami, jedyne co zabierali ze sobą z ziemi przodków mieli w głowach i sercach. Tradycja, zwyczaje, religia to były jedyne dobra, jakie dane było im zachować. Choć nawet tego im odmawiano, starając się ich nawracać na wiarę chrześcijańską. Ten proces w wielu miejscach przebiegł dość łatwo, lecz były też regiony, gdzie starania misjonarzy dały inny efekt niż zakładano. Z połączenia wierzeń przywiezionych z Afryki i chrześcijaństwa, powstała wiara łącząca cechy obu – voodoo. Jej wyznawcy uznają istnienie Boga (Bon Dieu, jednego Boga), ale nie oddają mu jednak czci. Nie zagłębiając się w dalsze szczegóły dotyczące owianego legendą voodoo, które samo w sobie nie ma nic z czego można by robić sensację, przejdźmy do jednego z elementów tej religii. Mowa tu o odłamie zajmującym się czarami, zaklinaniem, mającym w swym arsenale otoczone złą sławą laleczki voodoo, a także wiele innych rozwiązań "ułatwiających" życie. Voodoo, bo o nim mowa, z założenia działa jedynie na złe osoby, ale od czego mamy Hollywood.

Niemogąca się pogodzić z utratą ojca i faktem, że jej nie było przy jego boku w chwili, gdy umierał, Caroline, stara się to nadrobić, towarzysząc tym, którzy nie mają nikogo, kto usiadłby przy łóżku w chwili, gdy dusza opuszcza ciało. Grająca dziewczynę Kate Hudson wypada całkiem wiarygodnie, można uwierzyć w jej rozterki i żal, który ją pcha do takiego postępowania. Jej rola nie jest zbyt skomplikowana, nie zmusza aktorki do wykazania wielkich umiejętności dramatycznych, ot, taki standardowy zestaw min. Jest to zdecydowanie zaleta, gdyż w innym wypadku szybko mogłoby się okazać, że zamiast zamierzonego dramatyzmu, mamy groteskę. Nie umniejszając umiejętności Kate, trzeba powiedzieć, że jest to aktorka radząca sobie dobrze w kinie rozrywkowym, lecz niekoniecznie mająca predyspozycje do wymagających ról.

Szukając kolejnej okazji do uśmierzenia żalu, Caroline trafia na atrakcyjne ogłoszenie dotyczące opieki nad mężczyzną, któremu zostało około miesiąca życia. Dziewczyna udaje się do zapomnianej części Nowego Orleanu, a tam wiekowej rezydencji, leżącej w pobliżu bagien. W tym akcie opowieści ujawnia się jedna z największych zalet filmu, budująca klimat i pozwalająca porwać się - miejscami zbyt uproszonej - historii, a mianowicie element często lekceważony przez twórców, przyroda. Ta naturalna, a także ta zmieniona przez człowieka. Atmosferę buduje już sam wjazd bohaterki na teren posiadłości; imponująca aleja drzew, porastające je porosty, muzyka dopełniająca obraz, a na koniec widok starego domu, po którym, oczywiście, widać, że będzie w nim można spotkać nie tylko żyjących. Ostatnimi lokatorami domu są Violet Devereaux i jej sparaliżowany po wylewie mąż, Ben Devereaux, którym to pielęgniarka ma się zajmować. Mężczyzna czekający na śmierć szybko da znać swej opiekunce, że nie do końca mu się podoba pobyt w tym domu, a jeszcze mniej opieka żony. Violet (imię, które rewelacyjnie brzmi wypowiadane z południowoamerykańskim akcentem) swym zachowaniem również nie pozostawia złudzeń, że ma coś do ukrycia.

Grający małżeństwo Gena Rowlands, chyba najlepsza w obsadzie i John Hurt, którego rola nie pozwalała na pokazanie zbyt wielu umiejętności aktorskich, ze swych zadań wywiązują się więcej niż poprawnie, często odwracając uwagę od, chwilami jednak zbyt mocno kojarzącej się z komediami, Kate Hudson. Klimat buduje południowy akcent Rowlands, jest zachowania przywodzące na myśl stare damy, osoby z minionej już epoki, w tym nawet sposób, w jaki pali swe cygaretki. Jej postać uwiarygodnia historię, której największym atutem jest zaskoczenie. Żeby film się spodobał trzeba uwierzyć, że w jej ciele znalazła schronienie dusza murzynki urodzonej ponad 100 lat temu. Zdradziwszy już cały suspens historii, należy wspomnieć o ostatnim istotnym aktorze dramatu, grającym prawnika rodziny, Peterze Sarsgaardzie. Wiele nie ma do pisania; aktor po prostu zrobił swoje, nie psując niczego, ale też nie wnosząc nic, co mogłoby się wybić ponad przeciętność.

Historia opowiedziana w filmie nie stara się zatrudniać naszego intelektu, miejscami nawet prosi o wyłączenie logiki, a mimo to wciąga i pozwala nieść zakamarkami Nowego Orleanu, ukrytymi sekretami starego domu, z jego tajemniczym strychem, księgami pełnymi zaklęć i obrzędami, w które nie należy wierzyć. Zaznaczyć trzeba, że tą przygodę odbywamy słuchając bardzo dobrych utworów bluesowych, z tego kilku mających status kultowych, lecz niewybijających się ponad obraz, a jedynie uzupełniających go. Klucz do koszmaru to film mający największą wartość podczas pierwszego seansu, a jeśli ktoś doczytał recenzję do tego momentu, lub w trakcie seansu zbyt szybko domyśli się zakończenia, może spokojnie odjąć dwa oczka od mojej oceny.

3 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 15

Avatar square 200x200

pelczyn28 2014-05-25 7

7 – nawet niezły, ciekawe zakonczenie ogolnie spoko

pendulumeca 2010-01-03 7

spoko film 7/10 – bardziej klasyfikuje się to pod thriller niż horror,film dość wciągający i bardzo zaskakujące zakończenie:) 7/10

Karina85 2009-09-11 10

rewelacja!!! – element zaskoczenia pierwsza klasa,scenariusz tez swietny,wciaga niesmowicie,polecam:)

Zobacz wszystkie 3 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Marcon73 Karina85 2012-02-18

No zgadzam sie z tobą,zaskakujacy scenariusz,wciąga niesamowicie, czas mija nieubłaganie.
Polecam kazdemu dreszczyku emocji.

juskowiak Karina85 2012-02-20 7

Potwierdzam – bardzo dobry film.

Hessus666 Karina85 2012-05-12 7

i ja również się pod tym podpiszę. Odświeżyłem sobie ten film po kilku latach i muszę przyznać, że nadal robi na mnie wrażenie. 7/10

karina23 2007-05-15

hmm… – obejrzalam przed chwila i nawet fajny, musze przyznac. choc to prawda nie straszy jak prawdziwy horror, ale koncowka ciekawa.jest pare scen trzymajacych w napieciu

kosol 2006-10-31 10

kosol – Dobre!!!!!!, e tam słaby, nic nie słaby, dobry na rozkmine do końca nie wiadomo ocb. mi tam sie podobał film daje rade naprawde odemnie dostał 9 i myśle ze to mu sie w pełni nalezy. Polecam!!!!!!!!!

Zobacz wszystkie 6 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Barbarka88Rz kosol 2009-11-20 7

zgadzam się że film dobry, bo jest naprawdę dobry:-)

bardzo ciekawa historia, świetny pomysł na horror, choć można go jeszcze rozbudować.
te sprawy voodoo czy jakieś inne murzyńskie rytuały są zawsze owiane tajemniczością i grozą, więc jak najbardziej na horror się nadają.

końcówka – niezła, ale wolałabym inną.
trochę nie wszystko jest dokładnie wyjaśnione, a szkoda, bo jestem ciekawa niektórych rzeczy,

fajna gra Kate, myślę że dała radę:-)

dla mnie 8/10 i czekam na sequel, mam nadzieję że będzie jeszcze lepszy niż część 1.

jeden z lepszych, oczywiście z tych ostatnich produkowanych thillerów,
spodobał mi się:-)

Beznickowy kosol 2009-11-21 7

Też was poprę. Całkiem dobry horror. Wciąga, czasami straszy i zaskakuje. Dobry na samotne wieczory.

@ Barbarka88Rz
Co do sequelu, to on już wyszedł w USA. Okazał się totalną klapą. Na IMDB nota 1,3. Więc wątpię by w Polsce się pojawił.

Quagmire kosol 2009-11-21

> Beznickowy o 2009-11-21 14:49 napisał:
> Też was poprę. Całkiem dobry horror. Wciąga, czasami straszy i zaskakuje. Dobry
> na samotne wieczory.
>
> @ Barbarka88Rz
> Co do sequelu, to on już wyszedł w USA. Okazał się totalną klapą. Na IMDB nota
> 1,3. Więc wątpię by w Polsce się pojawił.

Jeśli chodzi o ten film http://www.imdb.com/title/tt1264111/ to jest on kontynuacją filmu Skeleton Key z 2006 roku, a nie filmu The Skeleton Key z 2005 roku. Dziwna sytuacja, ale prawdziwa.

Beznickowy kosol 2009-11-21 7

Fakt. Dzięki za poprawkę.

Nie zmienia to faktu, że Hollywood, z reguły, nie przywiązuje większej uwagi do poziomu kontynuacji udanych horrorów (zatrudniają słabszych aktorów, scenariusz piszą pewnie w ciągu jednego wieczora). Wiedzą, że widz i tak do kin zawita, zachwycony pierwszą częścią.

Redox kosol 2009-11-21 5

Horror (albo raczej thriller?) całkiem udany, jednak trochę przeszkadzała mi Kate Hudson, która zdecydowanie do tego rodzaju obrazów raczej się nie nadaje. Widzę ją bardziej w rolach typowo komediowych.

Asmodeusz kosol 2010-01-07 5

ja się wynudziłem, cos się niby dzieje ale zupełnie nie wciąga, akcji praktycznie brak, wielka nuda

Współtworzą