"Król" to skrajnie męskie kino — w stereotypowym ujęciu odbiorczym filmu wojennego, ale i ze względu na płeć członków ekipy i obsady. Ten drastyczny brak parytetów łagodzi jednak finał opowieści.
przeczytaj recenzję
Problem z tego typu filmami - które w założeniu mają krytykować silnych i stawać po stronie słabych - polega jednak na tym, że zło wydaje się w nich znacznie atrakcyjniejsze od dobra.
przeczytaj recenzję
"Król" to skrajnie męskie kino - w stereotypowym ujęciu odbiorczym filmu wojennego, ale i ze względu na płeć członków ekipy i obsady. Ten drastyczny brak parytetów łagodzi jednak finał opowieści.
przeczytaj recenzję
Polański w "Oficerze i szpiegu" zdaje się tak bardzo koncentrować na poczuciu (osobistej?) krzywdy, że rezygnuje nawet z własnego filmowego języka.
przeczytaj recenzję
"Ad Astra" rozpada się na kilka niezależnych opowieści, które łączy jedynie postać Roya. Nawet subiektywizm nie usprawiedliwia tego nadmiaru, który skutkuje powierzchownością.
przeczytaj recenzję
Fenomen kina wrażeń według Seana Bakera polega zatem na empatii i otwartości. Reżyser oddaje głos niemowom filmów głównego nurtu: dzieciom, bezrobotnym, transseksualistom i pracownikom seks-biznesu.
przeczytaj recenzję
Środka transportu i miejsca schronienia, symbolu przynależności do określonej klasy społecznej i substytutu domu. W zderzeniu tej klaustrofobii i oddechu rozgrywa się zaskakujący finał.
przeczytaj recenzję
Dokument Borchardta powinno oglądać się w zestawie z "Ostatnią rodziną" Jana P. Matuszyńskiego. Dla równowagi, ponieważ więcej w nim ciepła i poczucia humoru.
przeczytaj recenzję
W filmie znajdziemy kilka zapadających w pamięć wizualnych rozwiązań, chociażby finałową szaleńczą jazdę przez na wpół uśpione miasto.
przeczytaj recenzję