Na krawędzi 2017

Le Fidèle

Bibi (Benedicte) jest kobietą-kierowcą wyścigowym, Gino (Gigi) – sprzedawcą samochodów. Kiedy się spotykają, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Chłopak jest bardzo konkretny, od razu dopytuje czy dziewczyna się z kimś spotyka i obiecuje dać jej spokój, jeśli jest zajęta. Ale Gino skrywa też pewną tajemnicę: nie jest… zobacz więcej

Zwiastuny Zobacz wszystkie 2 zwiastuny

Zdjęcia Zobacz wszystkie 22 zdjęcia

Obsada Zobacz pełną obsadę

Matthias Schoenaerts
jako Gigi Vanoirbeek
Adèle Exarchopoulos
jako Bibi Delhany
Eric De Staercke
jako Freddy Delhany
Jean-Benoît Ugeux
jako Serge Flamand
Nabil Missoumi
jako Younes Bouhkris
Thomas Coumans
jako Bernard "Nardo" Delhany
Fabien Magry
jako Eric Lejeune
Sam Louwyck
jako Kierownik więzienia
Stefaan Degand
jako Zarządca banku
Kerem Can
jako Bezne
Vincenzo De Jonghe
jako Oficer policji

Fabuła

Bibi (Benedicte) jest kobietą-kierowcą wyścigowym, Gino (Gigi) – sprzedawcą samochodów. Kiedy się spotykają, zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia. Chłopak jest bardzo konkretny, od razu dopytuje czy dziewczyna się z kimś spotyka i obiecuje dać jej spokój, jeśli jest zajęta. Ale Gino skrywa też pewną tajemnicę: nie jest tym, za kogo się podaje. Ich miłość będzie musiała przetrwać w przestępczym świecie, w który uwikłany jest główny bohater. Uczucie jakie żywi do siebie filmowa para jest niezwykle przekonujące i uwodzicielskie jednocześnie. Bibi i Gigi będą jednak musieli stawić czoła niebezpieczeństwu jakie będzie się nad nimi unosić nie dając o sobie zapomnieć. opis dystrybutora

Gatunek
Kryminał, Dramat
Słowa kluczowe
więzienie, pasja, skok, napad na bank zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-12-29 (kino), 2017-09-07 (świat)
Dystrybutor
Hagi
Wytwórnia
Savage Film
Stone Angels
Kaap Holland Film (koprodukcja) zobacz więcej
Kraj produkcji
Belgia, Holandia, Francja
Inne tytuły
The Faithful (tytuł roboczy)
Racer and the Jailbird (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
130 minut
Budżet
8 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 2 wiadomości

Recenzje

Na krawędzi mimo wielkich chęci, kończy na tendencyjnym gangsterskim filmie, a uciekając od tego, trafia jeszcze nieskuteczniej - w melodramat. 4

Uciekanie od prostolinijnego kina gangsterskiego może się skończyć zostawieniem go w tyle i dobiegnięciem do przewrotnej oraz zaskakującej metody opowiadania albo dotarciem w ślepą uliczkę. Na krawędzi to doskonały tytuł, bo zdradza sposób poruszania się tego filmu – na krawędzi kilku gatunków, chcąc bardzo odzwyczaić nas, robi quasi kryminał mocno umoczony w kinie trudnego romantyzmu. Wychodzi to jednak koślawo i zupełnie odwrotnie, niż zamierzano. Widać chęci, ale też nieskuteczność ich zrealizowania.

Historia zapoznaje nas na początku z Bibi, która jeździ samochodami wyścigowymi i jak możemy się domyślać uwielbia podejmować w życiu ryzyko. Na jednym z jej rajdów pojawia się tajemniczy Gigi, który wypytuje o nią, a potem w pierwszej już rozmowie nie ukrywa swoich zamiarów. Bardzo szybko również przejdziemy od momentu ich podchodów w relacji do oficjalnego bycia razem. Bo nie na tym koncentruje się historia, a stawia bardziej na kwestie szczerości i zaufania w związku – ale też pokazuje impulsywny charakter obojga i miłość do ryzyka. Gigi mówi jedno, robi drugie. W żartach przyznaje się do swojej profesji – jednak dziewczyna oczywiście nie bierze tego na poważnie. Jak możemy też się domyślić bardzo szybko, nasz bohater poprzez związek z kobietą, będzie chciał skończyć z ryzykownymi rzeczami, których się podejmuje. Długo lubił to robić, umie i wręcz to „rodzinna” pasja, gdyż jego najbliżsi przyjaciele się zajmują tym, razem z nim.

Bohaterowie bardzo chcą uszlachetnić swoją "pracę" i zamiast przestępstwa, każdy z nich myśli o sobie trochę jak o Robin Hoodzie, w stylu "biedni okradają bogatych, bo przez nich są biedni", refleksja która była toczona intensywnie, niedawno w Aż do Piekła. Jednak ideologia, jaka razem idzie z nimi okraść kolejny bank, nie zmienia przedstawienia i rozwoju wypadków. Ktoś zostaje skrzywdzony i napadnięty, zasady ataku się nie zmieniają i nie stają się paradą czynnego protestu. Pieniądze idą do ich kieszeni i to oni zyskują status finansowy, tych których okradli. Błędne koło – nic z tego nie idzie na akcje dobroczynne. I tutaj uczucie miłości "psuje" pewność działań głównego bohatera. Zaczyna się zastanawiać i wątpić, nie tylko dlatego że po karku spływa mu stróżka potu z powodu kłamstwa, a myśli o przyszłości. Filmowo to znany model, ograny przez kino. Tutaj mimo subtelnej narracji i nietendencyjnej próby prowadzenia narracji, to są to bardzo proste filozofowanie o zmianie życia dzięki drugiej osobie, czym jest tak naprawdę męstwo, a wszystko niestety ze sobą połączone, tworzy kolejny melodramat z konfliktem tragicznym.

Brakuje wyobraźni temu opowiadaniu. Rozumiemy motywacje bohaterów za szybko. To będzie prosta rozgrywka i rywalizacja – miłość, czy natura Gigiego. Którą z tych rzeczy wybierze bohater – zostawi swoje wcześniejsze przyzwyczajenia i naturę człowieka, która wiecznie się w coś wplątuje i żyje na tytułowej krawędzi – dla miłości, czy nie będzie w stanie. Tutaj też odczuwamy przezroczystość i oczywistość, błyskawicznie tracimy zainteresowanie przebiegiem historii, bo je znamy, a wysoką prędkość nabiera auto bohaterki, nie film.

Najgorzej, że wraz z biegiem (truchtem) akcji, reżyserzy jak gdyby sami świadomi swojej bezradności, wyciągają narracyjne koła ratunkowe, by podkręcić dramaturgię i strzelają na oślep w serce widza. Dorzucają nagle wątek choroby głównej bohaterki, naciągają strunę do absurdu. Przez co początkowa konsekwencja opowieści stonowanej i skupionej, doprowadza do jakiejś roztrzepanej telenoweli.

Niestety Na krawędzi, nie spada w przepaść, ale też nie idzie zgrabnie po tej krawędzi. Żadnych nowych lądów nie odkrywa, a w pewnym momencie wręcz przyznaje się, że nie da rady zrobić nie oryginalnego.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Film został nakręcony w okresie od 25 kwietnia do 15 lipca 2016 roku. zobacz więcej

Komentarze 1

i_darek1x 2018-04-29 6

Zaskakująco interesujący ! Tak dobrze żarło i zdechło lub jak ktoś woli sprawa się rypła ;) To jeżeli chodzi o głównego bohatera … Fajna obsada i dobrze się ogląda od początku do końca ;)

Współtworzą