Odrażające zapachy. Przerażające krzyki. Niewyobrażalne zbrodnie. Mordował całymi latami, nie niepokojonymi przez policję. Ale historie jego ofiar nie zostaną zapomniane.
Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów to kronika sprawy braci, którzy w 1996 roku zostali skazani za zabójstwo swoich rodziców - José i Mary Louise "Kitty" Menendezów. Choć strona oskarżająca twierdziła, że kierowała nimi chęć odziedziczenia rodzinnej fortuny, rodzeństwo utrzymywało - jak zresztą twierdzi po dziś dzień, odsiadując karę dożywocia bez możliwości wcześniejszego zwolnienia - że ten czyn był motywowany strachem oraz wynikał z wieloletnich fizycznych, emocjonalnych i seksualnych nadużyć ze strony rodziców. Serial Potwory: Historia Lyle'a i Erika Menendezów opowiada o sprawie z przeszłości, która zelektryzowała świat, zapoczątkowała fascynację prawdziwą zbrodnią i nieustannie każe zadawać sobie pytanie "kto tak naprawdę jest potworem?".
Seryjny zabójca. Hiena cmentarna. Psychopata. W latach 50. ubiegłego wieku na podupadającej farmie skrytej pośród skutych mrozem pól Wisconsin spokojny żywot wiódł przyjazny i nieśmiały odludek, Eddie Gein. Jego dom skrywał jednak tajemnicę tak makabryczną, że więdły przy niej wszystkie wcześniejsze wyobrażenia o naturze amerykańskiego koszmaru. Izolacja, psychoza i bałwochwalcze uwielbienie dla matki dały początek perwersyjnym zbrodniom i nowemu gatunkowi potwora, który przez dekady prześladował Hollywood. Od „Psychozy”, poprzez „Teksańską masakrę piłą mechaniczną”, aż po „Milczenie owiec” — przerażająca spuścizna Geina stanowiła inspirację dla fikcyjnych zwyrodnialców zrodzonych na jego podobieństwo i zapoczątkowała popkulturową obsesję na punkcie kryminalnych dewiantów. Ed Gein nie tyle po prostu odcisnął piętno na jednym z gatunków filmowych, co stał się wręcz archetypem bohatera nowoczesnego horroru.