Film przedstawiający codzienne życie młodych londyńczyków, którzy przed problemami codzienności uciekają w świat narkotyków. Jeden z nich, Mark, postanawia zerwać z nałogiem i kolegami. Wyjeżdża do rodzinnego miasteczka, zakochuje się w dziewczynie, i wszystko zapowiada się obiecująco, do momentu, gdy odwiedzają go koledzy...
Choose your future. Choose life. – Możliwe spoilery
Niezwykły film, po którym dosłownie brak słów. Balansując między beztroską komediową formą a momentami cierpkim i naprawdę gorzkimi scenami (np. ta ze śmiercią dziecka – to jedna z najsmutniejszych chwil nie tylko w tym filmie, ale i kinematografii w ogóle) Boyle zbudował głęboki portret społeczeństwa zagubionego, które straciło kontakt duchowy. W tym sensie to nie tylko kolejna szokująca produkcja o tym, że dragi są bad. Film stawia wiele ambiwalentnych pytań o kondycję ludzi – z jednej strony pochłoniętych chęcią konsumpcji, odkrywania nieznanych dotąd obszarów poprzez narkotyki a z drugiej możliwości decydowania o swoim życiu, o przyszłości. Świetnie zagrany (bezsprzecznie najciekawsza kreacja Ewana McGregora jak do tej pory) z równie świetnymi pomysłami narracyjnymi i montażowymi, z masą rewelacyjnych utworów muzycznych.
Rzadko się zdarza żeby film był lepszy niż książka na podstawie, której powstał. Tak jest w tym przypadku. Książka 8/10, a film absolutne mistrzostwo 10/10.
Obrzydliwy do granic możliwości, świetnie zrealizowany, na duży plus aktorstwo. Rodzaj dramatu-komedii, który uwielbiam. PS Akcent aktorów w tym filmie <3
Choose your future. Choose life. – Możliwe spoilery
Niezwykły film, po którym dosłownie brak słów. Balansując między beztroską komediową formą a momentami cierpkim i naprawdę gorzkimi scenami (np. ta ze śmiercią dziecka – to jedna z najsmutniejszych chwil nie tylko w tym filmie, ale i kinematografii w ogóle) Boyle zbudował głęboki portret społeczeństwa zagubionego, które straciło kontakt duchowy. W tym sensie to nie tylko kolejna szokująca produkcja o tym, że dragi są bad. Film stawia wiele ambiwalentnych pytań o kondycję ludzi – z jednej strony pochłoniętych chęcią konsumpcji, odkrywania nieznanych dotąd obszarów poprzez narkotyki a z drugiej możliwości decydowania o swoim życiu, o przyszłości. Świetnie zagrany (bezsprzecznie najciekawsza kreacja Ewana McGregora jak do tej pory) z równie świetnymi pomysłami narracyjnymi i montażowymi, z masą rewelacyjnych utworów muzycznych.
8/10