Matt Damon i reżyser Paul Greengrass ponownie połączyli siły w thrillerze Green Zone, którego akcja rozgrywa się podczas pierwszych chaotycznych dni wojny w Iraku, kiedy to nikomu nie można było ufać, a każda decyzja mogła skończyć się nieprzewidywalnymi konsekwencjami. Podczas prowadzonej przez Stany Zjednoczone okupacji Bagdadu w 2003 roku, starszy chorąży Roy Miller i zespół inspektorów wojskowych zostają wysłani w celu odnalezienia broni masowej zagłady, która jak wierzono miała być składowana na irackiej pustyni. Przemieszczając się z jednego zabezpieczonego minami miejsca – pułapki na drugie, żołnierze w trakcie poszukiwania śmiertelnych odczynników chemicznych natykają się na zawiłe próby zatajenia prawdy, które zmieniają cel ich misji. Działając wśród agentów wywiadu kierujących się sprzecznymi motywami, Miller szuka odpowiedzi, które albo zniosą reżim, albo doprowadzą do eskalacji działań wojennych w tym zapalnym rejonie. Znajduje najbardziej zawodną broń - prawdę.
Komentarze do filmu 11
JakubWyklety 7

Bardzo moralizatorski i deklaratywny, ale w słusznej sprawie, więc na plus +1. Ciekawe jaką ocenę dał G.W.Bush na imdb.

Sebioslaw 5

Mnie osobiście nie zachwycił. Obsada świetna, zdjęcia też, ale coś mi brakowało momentami. Może nie jestem obiektywny, bo nie przepadam za obrazami wojennymi stricte amerykańskimi, ale czegoś mi zabrakło, choć momentami ogląda się jak dobry film sensacyjny.

matt2 6

6/10 – może być – Z jednej strony, fabuła taka na ostrzu noża, przekręt ogromny i w ogóle wojna, wielki spisek i elegancko. Obecność pana Matta dodaje wszystkiemu wyrazu. Niestety, coś jest w całości, że film nie zapada w serce i zapomina się o nim. Absolutnie nie można go porównać do Bourne’a. Jest po prostu jak jednorazowy jeden z niezliczenie wielu, przygodny sex i to po pijaku :D

Redox 5

5/10 – Tym razem duetowi Damon-Greengrass nie powiodło się jak z dwoma częściami filmów o Bournie.

Produkcja nieudolna zarówno jako film akcji, jak też i rozliczenie z wojną w Iraku. Cały ten żargon, którym posługują się domniemani skorumpowani inspektorzy do niczego nie prowadzi, a między niego wciśnięto sceny akcji, które zostały zrealizowane bardzo chaotycznie (nie mam pojęcia czemu zdecydowano się na ujęcia "z ręki"). Jedynie Damon utrzymuje całość do kupy i prowadzi nas do niezłego, choć z grubsza patetycznego zakończenia.

kebab666 6

6 – Ja tez nie kupuję tej historii o prywatnej wojnie jakiegoś tam żołnierzyka. Cała opowieść jest niewiarygodna nietrzymająca się kupy przez co źle się ogląda.

Więcej informacji

Proszę czekać…