Podziemny krąg 1999

Fight Club

Jack (Norton) cierpi na chroniczną bezsenność i jest całkowicie znudzony swym dotychczasowym życiem. Do czasu, gdy spotyka charyzmatycznego Tylera Durdena (Pitt) - sprzedawcę mydła o dość pokrętnej filozofii życia... Uważa on bowiem, że samo-doskonalenie jest dla słabeuszy, a to co rzeczywiście sprawia, że warto żyć to… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 21 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Edward Norton
jako Narrator
Brad Pitt
jako Tyler Durden
Helena Bonham Carter
jako Marla Singer
Meat Loaf
jako Robert "Bob" Paulson
Zach Grenier
jako Richard Chesler
Richmond Arquette
jako Doktor
David Andrews
jako Thomas
George Maguire
jako Lider grupy mężczyzn z rakiem jąder
Eugenie Bondurant
jako Płacząca kobieta
Christina Cabot
jako Prowadząca
Sydney 'Big Dawg' Colston
jako Przemawiający na spotkaniu grupy
Rachel Singer
jako Chloe

Fabuła

Jack (Norton) cierpi na chroniczną bezsenność i jest całkowicie znudzony swym dotychczasowym życiem. Do czasu, gdy spotyka charyzmatycznego Tylera Durdena (Pitt) - sprzedawcę mydła o dość pokrętnej filozofii życia... Uważa on bowiem, że samo-doskonalenie jest dla słabeuszy, a to co rzeczywiście sprawia, że warto żyć to samo-destrukcja. Kiedy mieszkanie Jacka zostaje kompletnie zniszczone w wyniku tajemniczego wybuchu, Tyler oferuje mu gościnę. Spotykają się w barze, piją na umór i wszczynają bójkę na gołe pięści, która nieoczekiwanie przynosi im ogromną satysfakcję. Wkrótce cotygodniowe walki stają się celem ich życia i przyciągają coraz to nowych zwolenników. Zainicjowany przez nich Podziemny krąg obejmuje swym brutalnym zasięgiem cały kraj i odnosi oszałamiający sukces. Jednak już niedługo Jacka spotka szokująca niespodzianka, za sprawą której zmieni się wszystko... Anonimowy

Gatunek
Dramat, Thriller
Słowa kluczowe
krew, kelner, boks, terapia grupowa zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2000-02-11 (kino), 1999-09-10 (świat), 2001-03-07 (dvd)
Dystrybutor
Syrena Films
Wytwórnia
Fox 2000 Pictures
Regency Enterprises
Linson Films zobacz więcej
Kraj produkcji
Niemcy, USA
Wiek
od 18 lat
Czas trwania
139 minut
Budżet
63 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Bezkonkurencyjne, psychologiczne arcydzieło 10
  • 2009-08-26
  • napisana przez Matejsoner11
  • zobacz wszystkie moje recenzje

David Fincher, jeden z najlepszych twórców filmu w historii, podarował nam coś innego, coś zupełnie oderwanego od rzeczywistości, coś pięknego - jednym słowem. Tym czymś jest mianowicie ten właśnie obraz - "Podziemny krąg". Dzieło Finchera jest bardzo brutalne i dosadne, delikatniejsi odbiorcy... pokaż więcej

1 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Scena, w której Tyler wstawia klatkę filmową przedstawiającą penisa do filmu familijnego w kinie, jest odniesieniem do filmu Persona. Na początku tego obrazu ukazano kilka przypadkowych obrazków, wśród nich jest również penis. zobacz więcej

Pressbook

O filmie — Nie liczy się, co robisz. Nie liczy się, ile odłożyłeś w banku. Nie liczy się, ile masz w portfelu. Nie liczy się, jak się ubierasz. Nie jesteś pięknym i ulotnym płatkiem śniegu. Zaczyna się od tego, że nie możesz spać. Później czujesz, że masz lufę w ustach. A potem spotykasz Tylera Durdena. Pozwólcie, że opowiem wam o Tylerze. Miał plan, w nim pokładaliśmy całą... zobacz więcej

Komentarze 44

isleenais 10

Wbija w fotel. Film KULTOWY `90s.

pajki_filmaniak 8

świetna gra aktorska i bardzo dobry film warto zobaczyć

Wafel88 9

Rewelacyjny film. Szkoda tylko, że na 1 raz.

Karina85 6

Niezły 6/10 – Ciekawy film o rozdwojeniu jazni ale jak dla mnie bardzo depresyjny i trochę za długi,choć końcówka jest najlepsza z całego filmu,Bratt gra jak zawsze świetnie choć czegoś mi w tym filmie zabrakło,może poprostu jakiegoś elementu zaskoczenia i nie był tak rewelacyjny jakiego się spodziewałam.Można zobaczyć choć ja czułam sie po nim bardzo zmęczona.Oglądałam juz lepsze filmy tego typu.

Zobacz wszystkie 15 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Hsi_Nao Karina85 10

A może powiedzieć, jaki to są te "lepsze filmy tego typu"?
Bo z chęcią zobaczyłabym coś lepszego…

Darth_Artur Karina85 10

> Karina85 o 2009-09-18 12:39 napisał:
> choć czegoś mi w tym filmie zabrakło,może poprostu jakiegoś elementu zaskoczenia

oO

W tym filmie nie ma elementu zaskoczenia? Na pewno ten sam film widziałaś?

Quagmire Karina85 10

Kurcze lepszy film o wiadomo czym niż Fight Club? Chcę go zobaczyć! I chyba dam mu 11/10

Darth_Artur Karina85 10

SPOILER Na boga… jak już piszecie, że to film o rozdwojeniu jaźni, to piszcie że to SPOILER!!

Quagmire Karina85 10

Poprawione :)

mysza_007 Karina85 10

> Darth_Artur o 2009-09-18 13:43 napisał:
> Na boga… jak już piszecie, że to film o rozdwojeniu jaźni, to piszcie że to
> SPOILER!!

no może też byś napisał najpierw spoiler a potem (wiadomo co);p

sam bym chętnie obejrzał jakiś lepszy film tego typu;p
koleżanka Karina85 chyba trochę się rozpędziła…….
rozumiem , że nie każdemu ten film musi się podobać , ale pisząc do tego , że się zna lepsze filmy tego typu to się trochę brnie….do przewidzenia było , że któraś z tych 100 osób co dodała do ulubionych poprosi o tytuły….

Karina85 Karina85 6

Mając na myśli zaskoczenie chodziło mi o to że praktycznie na poczatku domysliłam się że ten drugi gościu nie istnieje i w ten sposób już nic potem się nie wydarzyło co mogło by mnie zaskoczyć,a spodziewałam się że będzie to bardziej skomplikowany film.Mnie osobiście dużo bardziej podobała się Gothika,w której dużo bardziej pokazali zakamarki ludzkiego umysłu:)

Trophy Karina85 10

Ciekawi mnie tylko jak to możliwe, że od początku wiedziałaś, co jest głównym tematem. Musiałaś na forum gdzieś zobaczyć albo cuś. Albo książkę najpierw przeczytać.

A film jest jednym z lepszych jakie dane mi było obejrzeć. Jestem w trakcie czytania książki (właściwie już kończę) i stwierdzam, że bardziej podoba mi się ekranizacja. Wybrałam już sobie nawet tę książkę i adaptację do omówienia na maturze ustnej z Polaka.

mysza_007 Karina85 10

Karina85 – też mi się dziwne wydaje , że od razu się wszystkiego domyśliłaś

Gothika- to jest dobry film….jednak inny i o czymś innym

@Trophy – matura ;p – kiedy to było….życzę szczęścia…….

Trophy Karina85 10

> mysza_007 o 2009-09-19 00:21 napisał:
> @Trophy – matura ;p – kiedy to było….życzę szczęścia…….

Dzięki, ale matura to i tak bzdura :)

Perfik Karina85 10

>
> A film jest jednym z lepszych jakie dane mi było obejrzeć. Jestem w trakcie
> czytania książki (właściwie już kończę) i stwierdzam, że bardziej podoba mi się
> ekranizacja.

Ja powiem więcej. Książkę czytało mi się fatalnie, a film wiadomo – arcydzieło (zupełnie odwrotnie niż w przypadku "Udław się"). Porównywać go do "Gothiki" to jak przyrównać "Śniadanie u Tiffany’ego" do "Dlaczego nie"…

Karina85 Karina85 6

Nigdy nie czytam opisu filmu by nie psuć sobie waśnie tego elementu zaskoczenia który uwielbiam w filmach a ten by dla mnie trochę za bardzo przewidywalny i nic poza bijatykami specjalnie się nie wydarzyło.Oczekiwałam że bardziej pociągną wątek psycholiogiczny i rozkręcą akcję tak jak to było w Gothice-chociaż motyw filmu wiadomo kompletnie o czym innym,jeśi mówiłam o podobieństwach to miałam tylko na myśi wątek psychologiczny.Niedawno oglądałam świetny film o podobnej tematyce Nieproszeni Goście z 2009roku,choć nie ma tam klasycznego rozdwojenia jazni tylko pokazane jak umysł potrafi wytworzyć sobie obrazy,osoby których nie ma albo zatrzeć te mu nie potrzebne i nie wygodne z różnych przyczyn.Nie będę opisywać więcej bo nie chce komuś kto go nie oglądał zepsuć zaskoczenia,ale bardzo go polecam bo zaskakuje i to nie tylko jeden raz:)

Quagmire Karina85 10

SPOILERY z Fight Club i Nieproszeni goście

A ja akurat szybko domyśliłem się zakończenia Nieproszonych gości, bo dziwnie było to, że nikt nie rozmawiał ze starszą siostrą (nawet pomimo jej charakteru) a Tyler Durden funkcjonował jako pełnoprawna postać, między innymi dzięki cudownemu schizofrenicznemu trójkątowi między nim a postaciami Nortona i Bohnam Carter. Uważam, że Goście to dobry film, ale zdecydowanie nie ta półka co Fight Club.

Jak widzisz ile ludzi tyle opinii

Karina85 Karina85 6

tak to prawda każdy ma prawo do własnej opinii,ja domyśliłam się w w podziemnym krągu że on nie istnieje po zachowaniu Marli i po tymm jak Tailer powiedział do głównego bohatera by z nią o nim nie rozmawiał to było wtedy dla mnie już wszytsko jasne i potem już nic się więcej ciekawego nie wydarzyło a w gościu jak się okazało że siostra nie żyje od roku to był też inne niespodzianki,choćby z nową kochanką ojca można było myśleć że to ona zabiła albo końcówką z tą jej koleżanką z psychiatryka co oddała jej perełki-tam całY czas się coś dzioło,a fight club to rozdwojenie jazni wariata który znalazł innych wariatów i założyli sobie klub i się bili i to koniec płęty jak dla mnie:)

Perfik Karina85 10

Wydaje mi się, że za dużo pisze się tutaj o samej końcówce filmu, a za mało czasu miejsca poświęca się treści jaką ten on za sobą niesie. "Fight Club" z założenia nie miał być po prostu thrillerem z twistem fabularnym w finale, co jeszcze dobitniej widać w książce. To znakomicie zrealizowany i niesamowicie klimatyczna krytyka konsumpcjonizmu pokazana z perspektywy młodego yuppie i jego alter ego. Wydaje mi się z resztą, że David Fincher niespecjalnie przejmował się tym, że ktoś może domyślić się zakończenia, skoro sugeruje je już w pierwszej scenie w której widzimy Tylera

Trophy 10

"I want you to hit me as hard as you can." – Jak myślę o tym filmie, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to "genialny, genialny, genialny".
Sama nawet nie wiem, co zasługuje na ogromne owacje – aktorstwo, scenariusz czy fabuła? Wszystko to jest najwyższym poziomie.
Brad Pitt miał zdecydowanie barwniejszą i bardziej zapadającą w pamięć postać, ale Edward Norton jest tuż tuż za nim.
Wiele ciekawych sentencji, które sprawiają, że zastanawiamy się nad własnym życiem.
Muszę także pochwalić montaż i muzykę. Bardzo dobrze wykonane zbliżenia.
Grzechem byłoby tego nigdy nie obejrzeć, szczególnie dla prawdziwego kinomaniaka.
10!!!

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Darth_Artur Trophy 10

> Trophy o 2009-08-27 21:22 napisał:
> Brad Pitt miał zdecydowanie barwniejszą i bardziej zapadającą w pamięć postać,
> ale Edward Norton jest tuż tuż za nim.

Zgadzam się że Pitt miał barwniejszą postać, jednak nie używał bym określenia że Norton był za nim. Barwniejsza postać nie znaczy lepsza rola, dla mnie obie, były na równie genialnym poziomie. No i nie można nie wspomnieć o Bonham Carter, jej rola jest co prawda rola drugoplanowa, ale wspaniale zagrana.

A generalnie z resztą opinii się zgadzam, naprawdę kawał dobrego kina.

Trophy Trophy 10

> Darth_Artur o 2009-08-27 22:00 napisał:
> Zgadzam się że Pitt miał barwniejszą postać, jednak nie używał bym określenia że
> Norton był za nim. Barwniejsza postać nie znaczy lepsza rola, dla mnie obie,
> były na równie genialnym poziomie.

Faktycznie źle to ujęłam. Miałam na myśli, że obydwie role zostały perfekcyjnie zagrane, ale fakt, że Pitt zagrał najbarwniejszą postać, stawia go trochę wyżej od Nortona.

> No i nie można nie wspomnieć o Bonham Carter,
> jej rola jest co prawda rola drugoplanowa, ale wspaniale zagrana.

Dokładnie. Fantastycznie wprowadzono jej postać do filmu.

Darth_Artur Trophy 10

> Trophy o 2009-08-27 22:21 napisał:
> Faktycznie źle to ujęłam. Miałam na myśli, że obydwie role zostały perfekcyjnie
> zagrane, ale fakt, że Pitt zagrał najbarwniejszą postać, stawia go trochę wyżej
> od Nortona.

No nie ukrywam, że ta rola i jeszcze rola w 12 małpach to dla mnie dwie najlepsze role Pitta. Ma coś takiego, że dobrze mu wychodzi granie świrów i dziwaków:) Jednak z drugiej stron Norton wprost niesamowicie gra osoby "z wątpliwościami" że tak powiem, takie niejednoznaczne postaci. Mam tu na myśli oprócz tej roli np. tą z filmu American History X. Każdy ma coś w czym jest świetny. Wiec ja bym unikał jakiejkolwiek próby tworzenia rankingu ról, ale oczywiście każdy ma swoją opinie;)

Trophy Trophy 10

> Darth_Artur o 2009-08-27 22:31 napisał:
> No nie ukrywam, że ta rola i jeszcze rola w 12 małpach to dla mnie dwie
> najlepsze role Pitta. Ma coś takiego, że dobrze mu wychodzi granie świrów i
> dziwaków:)

Dzisiaj po raz pierwszy obejrzę "12 małp" (wiem, grzeszę), to się przekonam. :)

> Jednak z drugiej stron Norton wprost niesamowicie gra osoby "z
> wątpliwościami" że tak powiem, takie niejednoznaczne postaci. Mam tu na myśli
> oprócz tej roli np. tą z filmu American History X.

Zgadzam się. Kreacja w "American History X" była bardzo przekonująca, cała ta jej metamorfoza została bardzo dobrze zagrana. Czasami jak mam ochotę, to nadal wracam do tego filmu.

> Każdy ma coś w czym jest
> świetny. Wiec ja bym unikał jakiejkolwiek próby tworzenia rankingu ról

I niech to pozostanie idealną puentą. :)

Redox Trophy 8

Jestem świeżo po powtórce i muszę stwierdzić, że Fincher dokonał rzeczy nieprawdopodobnie trudnej. Świetnie poprowadził film, omijając chaos i nielogiczności do zaskakującej końcówki. Porządna marka! Nie ma co.

Współtworzą