Nie samym filmem człowiek żyje i tutaj mogą się udzielać wszystkie osoby, które interesują się filmem, ale niekoniecznie chcą o nim rozmawiać.
Pewnie tak.
Ja mam nieco mniej, ale już teraz inaczej odbieram cześć filmów oglądanych ponownie po kilku latach. W niektórych przypadkach dziwię się, że mogły mi się podobać, innych – zwracam uwagę na inne elementy, ale i tak całokształt jest bardzo dobry. Sądzę, że taką Sisi ;), którą oglądam każdego roku w tv, i w wieku 50 lat będę oglądała z przyjemnością.
> Peres o 2007-09-29 04:04:49 napisał:
>
> … oglądajcie filmy, ponownie oglądając je będąc w moim wieku (49),
> zobaczycie najczęściej zupełnie coś innego niż teraz…
Podejrzewam, że tak, myślę również, że podobnie jest z książkaki.
Ps. Z tego względu z roku na rok, rośnie moja kolekcja, by móc kiedyś do tego powrócić a poza tym będzie to swojego rodzaju spadek dla moich przyszłych dzieci (o ile sie pojawią :) ) no oby chociaz troche wykazywały zainteresowania, a jezeli nie to trudno :)
> Peres o 2007-09-29 04:04:49 napisał:
>
> … oglądajcie filmy, ponownie oglądając je będąc w moim wieku (49),
> zobaczycie najczęściej zupełnie coś innego niż teraz…
Hmm ja dopiero nie dawno zrozumiałem o co chodziło w "Królu Lwie" :)
A i Żwirek wcale nie kręci z Muchomorkiem :D
> WielkiBialyKrolik o 2007-12-05 06:14:24 napisał:
>
> Podejrzewam, że tak, myślę również, że podobnie jest z książkaki.
> Ps. Z tego względu z roku na rok, rośnie moja kolekcja, by móc kiedyś do
> tego powrócić a poza tym będzie to swojego rodzaju spadek dla moich
> przyszłych dzieci (o ile sie pojawią :) ) no oby chociaz troche wykazywały
> zainteresowania, a jezeli nie to trudno :)
Na czytanie trzeba mieć ochotę. Moja kuzynka będąc małą czytała jedną książkę zadrugą. Ja nawet w LO czytałam tylko wybrane pozycje – reszta – streszczenia. W sumie dopiero na studiach zaczęłam czytać nałogowo, ale to i tak nałogowo-okresowo ;) Coś mnie wzięło i przez kilka miesięcy czytałam książkę za książką. Później jakiś czas odpoczynku i dalej… ;)
Obecnie jestem na głodzie. Chciałabym poczytać jakąś dobrą książkę, ale ciężko ostatnio z tytułami, poza tym nie mogę sobie jeszcze pozwolić aby mnie pochłonęła.
> Anita Nowakowska o 2007-12-05 17:57:00 napisał:
>
> Na czytanie trzeba mieć ochotę. Moja kuzynka będąc małą czytała jedną
> książkę zadrugą. Ja nawet w LO czytałam tylko wybrane pozycje – reszta -
> streszczenia. W sumie dopiero na studiach zaczęłam czytać nałogowo, ale to i
> tak nałogowo-okresowo ;) Coś mnie wzięło i przez kilka miesięcy czytałam
> książkę za książką. Później jakiś czas odpoczynku i dalej… ;)
> Obecnie jestem na głodzie. Chciałabym poczytać jakąś dobrą książkę, ale
> ciężko ostatnio z tytułami, poza tym nie mogę sobie jeszcze pozwolić aby
> mnie pochłonęła.
Rozumiem twój ból:P
ja jestem stanowczo uzalezniona od czytania i tylko bardziej mnie denerwuje i rozstraja od braku czasu na czytanie, jak czas jest a nie mam co czytać. A jakie książki ostatnio cie "wciągnęły" może postaram się podsunąć jakiś tytuł, lub autora w tym stylu, a jak nie znam to będę miała co czytać (bo ostatnio cięzko mi cos nowego i dobrego znaleźć) :D
Proszę czekać…