• 1917-08-06
  • Bridgeport, Connecticut, USA
Robert Charles Durman Mitchum przyszedł na świat 6 sierpnia 1917 roku w Bridgeport w stanie Connecticut jako syn Jamesa Thomasa Mitchuma oraz Ann Harriet Gunderson. Jego korzenie były mieszanką irlandzkiego pochodzenia ojca oraz norweskich korzeni matki, co według wielu biografów ukształtowało jego specyficzną, surową urodę. Dzieciństwo Roberta zostało naznaczone tragedią, gdy miał zaledwie dwa lata; jego ojciec, pracownik kolejowy, zginął zmiażdżony przez wagony podczas pracy w Karolinie Południowej. Osierocony chłopiec, wraz ze swoją siostrą, którą była Julie Mitchum, oraz młodszym bratem, którym był John Mitchum, wychowywał się w trudnych warunkach materialnych. Jako nastolatek Robert objawił niezwykle buntowniczą naturę, która sprowadzała na niego kłopoty z prawem. W wieku czternastu lat uciekł z domu i rozpoczął życie włóczęgi, podróżując po Stanach Zjednoczonych pociągami towarowymi. To właśnie wtedy, w hrabstwie Chatham w stanie Georgia, został aresztowany pod zarzutem włóczęgostwa i skazany na ciężkie roboty w niesławnym systemie „chain gang”. Wbrew krążącym legendom o ucieczce, Robert Mitchum odsiedział cały sześciodniowy wyrok, po czym natychmiast opuścił stan, by uniknąć ponownego zatrzymania. Powrót do rodziny stał się fundamentem jego późniejszej legendy twardziela, który zna życie od jego najmroczniejszej strony. Zanim Robert Mitchum trafił przed kamerę, imał się dziesiątek różnych zajęć. Pracował jako kopacz rowów, boksował zawodowo pod pseudonimem, a także był agentem ubezpieczeniowym i operatorem maszyn w zakładach Lockheed Aircraft Corporation. Praca w fabryce lotniczej doprowadziła go do załamania nerwowego, co skłoniło go do poszukiwania ukojenia w sztuce. Za namową siostry dołączył do amatorskiej grupy teatralnej Players Guild w Long Beach. Jego debiut filmowy nastąpił w 1943 roku w serii westernów o przygodach Hopalonga Cassidy’ego. Dzięki potężnej sylwetce oraz charakterystycznemu, sennemu spojrzeniu, które było wynikiem chronicznej bezsenności oraz kontuzji bokserskiej uszkadzającej mięśnie wokół oczu, Robert Mitchum natychmiast przykuł uwagę producentów. Przełomowym momentem w jego karierze był rok 1945 i rola porucznika Billa Walkera w dramacie wojennym „Story of G.I. Joe”, za którą otrzymał swoją jedyną nominację do Oscara. Sukces ten otworzył mu drogę do nurtu film noir, którego stał się ikoną w arcydziele „Out of the Past” (1947). W 1948 roku kariera aktora stanęła pod znakiem zapytania, gdy został aresztowany w Hollywood za posiadanie marihuany. Wyrok opiewał na 60 dni, jednak Mitchum spędził w placówce karnej Waysiders Honor Farm dokładnie 43 dni, po czym został zwolniony za dobre sprawowanie. Po latach, w 1951 roku, dochodzenie wykazało, że padł ofiarą policyjnej prowokacji, co doprowadziło do pośmiertnego uchylenia wyroku. Skandal jedynie wzmocnił jego wizerunek autentycznego outsidera. Lata 50. i 60. to okres kreowania najbardziej złożonych postaci. W 1955 roku wystąpił w „The Night of the Hunter” w reżyserii Charlesa Laughtona. Podczas castingu reżyser wyznał, że potrzebuje kogoś, kto emanuje czystym złem, na co Mitchum odpowiedział: „Właśnie pana poznałem”, co natychmiast zapewniło mu rolę Harry'ego Powella. Robert Mitchum słynął z tego, że nienawidził dublerów; w filmie „The Enemy Below” (1957) osobiście przebywał na pokładzie niszczyciela podczas sztormu, gdy reszta obsady chorowała pod pokładem. Był również twórcą wszechstronnym; przy filmie „Thunder Road” (1958) pełnił funkcję nie tylko aktora i piosenkarza, ale także scenarzysty i producenta. Odrzucił rolę w „The Defiant Ones”, uznając scenariusz o skuciem razem więźniów różnych ras za nieżyciowy w realiach Południa. Mimo ogromnej sławy, Robert Mitchum pielęgnował wizerunek aktora wykonującego pracę bez patosu. Twierdził cynicznie, że ma tylko dwa style gry: „z koniem i bez konia”. W rzeczywistości był profesjonalistą o fotograficznej pamięci. Reżyserzy tacy jak Howard Hawks cenili jego zdolność do przekazywania głębokich emocji przy użyciu minimalnych środków. W latach 70. stworzył wybitne role w filmach „The Friends of Eddie Coyle” (1973) oraz „Farewell, My Lovely” (1975). W życiu prywatnym był niezwykle stały; w 1940 roku poślubił szkolną miłość, którą była Dorothy Knight. Małżeństwo przetrwało 57 lat, a para doczekała się trojga dzieci: synów, którymi byli James Mitchum i Christopher Mitchum, oraz córki o imieniu Petrine. Robert Mitchum był także utalentowanym muzykiem i pasjonatem poezji, którą sam pisał, ukrywając wrażliwą stronę pod maską cynicznego twardziela. Pod koniec kariery Robert Mitchum odniósł sukces w telewizji w produkcjach „The Winds of War” (1983) oraz „War and Remembrance” (1988). Pozostawał aktywny zawodowo do późnych lat, pojawiając się m.in. w filmie „Dead Man” (1995). Robert Mitchum zmarł 1 lipca 1997 roku w Santa Barbara z powodu nowotworu płuc oraz rozedmy. Według relacji jego żony, na pytanie, czy czegoś mu potrzeba rano w dniu śmierci, odpowiedział: „And then some”. Zmarł kilka godzin później, zaledwie dzień przed swoim przyjacielem, którym był James Stewart. Zgodnie z wolą aktora jego prochy zostały rozrzucone nad Oceanem Spokojnym. Jego wkład w historię filmu został upamiętniony gwiazdą na Hollywood Walk of Fame przy 6240 Hollywood Boulevard.

Listy

Legendy

  • lista 149 osób
  • przez Til

Więcej informacji

Proszę czekać…