Alan Mowbray, urodzony 18 sierpnia 1896 roku w Londynie, był jednym z najbardziej dystyngowanych i odważnych aktorów Złotej Ery Hollywood. Brytyjczyk z pochodzenia, stał się nieodzownym elementem amerykańskiego kina, wnosząc do niego nienaganne maniery i aurę arystokratycznej pewności siebie. Jego droga do sławy była jednak naznaczona prawdziwym hartem ducha – podczas I wojny światowej służył w brytyjskiej armii, za co został odznaczony Medalem Wojskowym za odwagę. Do Hollywood przybył na początku ery dźwiękowej i niemal natychmiast stał się rekordzistą w specyficznej kategorii: jako rodowity Anglik wcielił się w postać George’a Washingtona aż cztery razy w różnych produkcjach (zaczynając od „Alexander Hamilton” z 1931 roku), co do dziś pozostaje fascynującym historycznym kuriozum.
Największą masową popularność przyniosła mu rola nienagannego kamerdynera Wilkinsa w kultowej komedii „Topper” (1937) oraz jej kontynuacjach. Choć tytułowym bohaterem był Cosmo Topper (grany przez Rolanda Younga), to właśnie Mowbray jako Wilkins, z kamienną twarzą znoszący ekstrawagancje swoich chlebodawców, stał się ikoną „filmowych służących”. Aktor posiadał jednak znacznie szerszy wachlarz możliwości, co dostrzegł m.in. John Ford, obsadzając go w roli wędrownego aktora Granville'a Thorndyke'a w arcydziele „My Darling Clementine” (Miasto bezprawia, 1946). Była to jedna z jego najpiękniejszych kreacji, oddająca hołd dawnemu rzemiosłu teatralnemu.
Poza ekranem Mowbray odegrał fundamentalną rolę w historii przemysłu filmowego. W 1933 roku nie tylko został jednym z założycieli Screen Actors Guild (SAG), ale wykazał się niezwykłą determinacją, finansując z własnej kieszeni czynsz za pierwsze biuro gildii. W czasach, gdy większość aktorów drżała przed odwetem szefów studiów, Mowbray postawił na szali własną karierę, by zapewnić organizacji przetrwanie. To zaangażowanie uczyniło go prawdziwym bohaterem zaplecza Hollywood i zapewniło mu dozgonny szacunek środowiska.
Jego filmografia jest imponująca i obejmuje blisko 190 występów. Mowbray był stałym bywalcem planów najważniejszych produkcji epoki, od historycznego „That Hamilton Woman” (1941) po mroczny thriller „Terror by Night” (Pociąg do Edynburga, 1946). W tym ostatnim tytule, jako Duncan Bleek, wystąpił u boku swojego bliskiego przyjaciela Basila Rathbone’a, tworząc pokaz aktorskiej chemii „starej brytyjskiej szkoły”. W późniejszych latach z powodzeniem przeniósł swój dystyngowany wizerunek do telewizji, stając się m.in. twarzą popularnego serialu „The Mickey Rooney Show”.
Alan Mowbray zmarł na atak serca 25 marca 1969 roku w Hollywood w wieku 72 lat. Pozostał w pamięci jako aktor o nienagannej klasie, który potrafił nadać dostojeństwo każdej roli, od epizodycznego lokaja po ojca narodu. Jego biografia to opowieść o człowieku, który nie tylko budował magię ekranu.
