Charley Grapewin przyszedł na świat 20 grudnia 1869 roku w Xenia w stanie Ohio. Zanim stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy amerykańskiego ekranu, przez ponad trzy dekady doskonalił swój warsztat w wodewilach i na scenach cyrkowych, gdzie występował jako akrobata i komik. Z zawodu był aktorem teatralnym i filmowym, który dzięki swojej pomarszczonej twarzy, charakterystycznemu głosowi oraz naturalnemu ciepłu stał się niezastąpionym odtwórcą ról poczciwych dziadków, mędrców z małych miasteczek oraz ekscentrycznych weteranów. Przed podbojem Hollywood wraz z żoną tworzył popularny duet wodewilowy „Grapewin and Chance”.
Pracę zawodową w kinie dźwiękowym ugruntował jako wybitny aktor charakterystyczny. Do jego najważniejszych i najbardziej ikonicznych osiągnięć należy rola Uncle Henry’ego w nieśmiertelnym klasyku „The Wizard of Oz” (1939) oraz przejmująca kreacja Grandpa Joada w „The Grapes of Wrath” (1940). Wystąpił również w takich produkcjach jak „Captains Courageous” (1937), gdzie jako Uncle Salters stworzył niezapomniany duet ze Spencerem Tracym, oraz „The Good Earth” (1937). Ukoronowaniem jego kariery była rzadka dla niego rola główna Jeetera Lestera w filmie Johna Forda „Tobacco Road” (1941). Charley Grapewin był również utalentowanym pisarzem; był autorem popularnej sztuki i powieści „The Jinx” (1910), która doczekała się ekranizacji jeszcze w erze kina niemego.
W życiu prywatnym od 1905 roku był żonaty z aktorką Anną Chance, z którą tworzył wyjątkowo zgodne małżeństwo aż do jej śmierci w 1943 roku. Para nie miała dzieci. Prywatnie Charley Grapewin był człowiekiem o szerokich horyzontach; pisał opowiadania i scenariusze, co świadczyło o jego rzetelnym przygotowaniu warsztatowym. Cieszył się opinią profesjonalisty starej daty, dla którego praca na planie była kontynuacją wielkiej przygody rozpoczętej jeszcze w XIX-wiecznych teatrach objazdowych. Po wycofaniu się z aktywnej kariery pod koniec lat 40. osiadł na ranczu w Kalifornii, gdzie w spokoju spędzał jesień życia.
Charley Grapewin zmarł 2 lutego 1956 roku w Corona w Kalifornii. Aktor odszedł z przyczyn naturalnych w wieku 86 lat. Został pochowany obok swojej ukochanej żony na Forest Lawn Memorial Park w Long Beach, pozostawiając po sobie pamięć o artyście, który potrafił tchnąć życie w każdą drugoplanową postać.
Aktor słynął z niezwykłej plastyczności i zdolności do budowania silnej więzi emocjonalnej z widzem samym spojrzeniem. Choć najczęściej pojawiał się w cieniu wielkich gwiazd, jego obecność w obsadzie była gwarancją prawdy ekranowej. Charley Grapewin pozostaje symbolem złotej ery Hollywood, udowadniając, że solidny fundament wodewilowy i dorobek literacki pozwalają na stworzenie kreacji, które na zawsze zapisują się w historii światowej kinematografii.