- 1911-07-16
- Independence, Missouri, USA
Ginger Rogers przyszła na świat 16 lipca 1911 roku w Independence w stanie Missouri jako Virginia Katherine McMath. Jej słynny pseudonim narodził się przypadkowo – imię Ginger wzięło się z dziecięcej wymowy jej kuzynki, która nie potrafiła poprawnie wypowiedzieć słowa Virginia. Nazwisko Rogers aktorka przejęła natomiast po swoim ojczymie, Johnie Rogersie, mimo że nigdy nie została przez niego formalnie adoptowana. Wychowywała ją głównie matka, Lela Emogene Owens, która pełniła funkcję jej doradczyni i miała ogromny wpływ na przebieg jej kariery. Dzieciństwo spędziła częściowo w Teksasie, gdzie jako czternastolatka wygrała lokalny konkurs tańca charleston, co błyskawicznie otworzyło jej drogę do profesjonalnych występów w wodewilu.
Pracę zawodową na wielkich scenach rozpoczęła na Broadwayu, odnosząc w 1930 roku spektakularny sukces w musicalu „Girl Crazy”. W tym samym roku zadebiutowała w pełnometrażowym kinie dźwiękowym filmem „Young Man of Manhattan”. Jej wschodzący status w branży został oficjalnie przypieczętowany w 1932 roku, gdy wybrano ją do elitarnego grona WAMPAS Baby Stars. Przełomem okazały się jej występy w kultowych produkcjach w choreografii Busby'ego Berkeleya, takich jak „Ulica 42” oraz „Poszukiwaczki złota”. Prawdziwą nieśmiertelność przyniósł jej jednak legendarny duet taneczny z Fredem Astaire'em. Mimo niesamowitej chemii na ekranie, prywatnie byli jedynie profesjonalnymi znajomymi i rzadko widywali się poza planem, choć darzyli się ogromnym szacunkiem. Ich współpraca bywała burzliwa – podczas kręcenia słynnej sceny do utworu „Cheek to Cheek” w filmie „Panowie w cylindrach”, suknia Rogers gubiła strusie pióra tak intensywnie, że Astaire przezwał ją Piórka, co doprowadziło do ostrej kłótni o kostium. Po dziesięcioletniej przerwie duet spotkał się po raz ostatni w 1949 roku w filmie „Przygoda na Broadwayu” zrealizowanym dla wytwórni MGM.
Rogers nigdy nie chciała zostać zaszufladkowana wyłącznie jako partnerka do tańca. Z sukcesem rozwijała solową karierę, a w 1945 roku była najlepiej opłacaną kobietą w Stanach Zjednoczonych, zarabiając astronomiczne jak na tamte czasy 350 tysięcy dolarów rocznie. Ukoronowaniem jej talentu był Oscar za dramatyczną rolę w filmie „Kitty Foyle” (1940), którą wielokrotnie określała jako swoją absolutnie ulubioną kreację. Podczas II wojny światowej aktywnie wspierała wysiłek zbrojny, sprzedając obligacje wojenne i występując dla żołnierzy w ramach USO.
W życiu prywatnym była pięciokrotnie zamężna. Jej mężami byli kolejno Jack Pepper, Lew Ayres, Jack Briggs, aktor Jacques Bergerac oraz William Marshall. Żadne z tych małżeństw nie przetrwało próby czasu i aktorka nie posiadała dzieci. Prywatnie była osobą głęboko wierzącą i silnie związaną ze Stowarzyszeniem Chrześcijańskiej Nauki – jej wiara była tak silna, że na planach filmowych odmawiała brania leków, ufając wyłącznie w uzdrowienie przez modlitwę. Czas wolny spędzała na swoim ranczu Rogers' Rogue River Ranch w Oregonie, gdzie zajmowała się hodowlą i łowieniem ryb. Była też doskonałą tenisistką; w 1950 roku zagrała w turnieju mieszanym w prestiżowych mistrzostwach U.S. National Championships. W późniejszych latach z powodzeniem próbowała nowych wyzwań: w 1985 roku wyreżyserowała pozabroadwayowską produkcję musicalu „Babes in Arms”, a w 1991 roku wydała bestsellerową autobiografię zatytułowaną „Ginger: My Story”. W 1992 roku jej ogromny wkład w kulturę został uhonorowany nagrodą Kennedy Center Honors.
Ginger Rogers zmarła 25 kwietnia 1995 roku. Odeszła nagle rano w swojej rezydencji w Rancho Mirage w Kalifornii. Przyczyną zgonu była zastoinowa niewydolność serca. Aktorka zmarła w wieku 83 lat. Została pochowana w tradycyjny sposób na cmentarzu Oakwood Memorial Park w Chatsworth, a jej grób znajduje się zaledwie kilkanaście metrów od miejsca spoczynku Freda Astaire'a, co stanowi piękne, symboliczne podsumowanie ich wspólnej drogi.
Słynne hollywoodzkie powiedzenie głosiło, że Ginger Rogers robiła dokładnie to samo co Fred Astaire, tylko tyłem i na wysokich obcasach. Jej wszechstronność, niezależność i perfekcja techniczna na zawsze zapisały ją w historii jako jeden z największych fenomenów złotej ery amerykańskiego kina.