• 1886-03-18
  • Brooklyn, Nowy Jork, USA
Edward Everett Horton, urodzony 18 marca 1886 roku na Brooklynie, był jednym z najwybitniejszych aktorów charakterystycznych w historii kina, bez którego „wyrafinowana komedia” lat 30. straciłaby swój unikalny blask. Jego styl gry, oparty na nienagannych manierach i specyficznym nerwowym pochrząkiwaniu, opierał się na perfekcyjnym opanowaniu techniki double take. Horton był uznawany za największego mistrza tej sztuki w Hollywood – potrafił spojrzeć na absurdalną sytuację, odwrócić wzrok, a po idealnie wymierzonej pauzie zareagować z opóźnionym, komicznym przerażeniem. Ta precyzja uczyniła go ulubionym aktorem Ernsta Lubitscha, który wykorzystał jego talent w takich arcydziełach jak „Design for Living” (Sztuka życia, 1933) czy „The Merry Widow” (1934). Największą masową popularność przyniosła mu współpraca z duetem Fred Astaire i Ginger Rogers. W musicalach takich jak „Top Hat” (Panowie w cylindrach, 1935) czy „Shall We Dance” (1937) grał zazwyczaj spanikowanych impresariów, których frustracja stanowiła idealny kontrapunkt dla lekkości głównych bohaterów. Horton posiadał rzadką zdolność „kradzenia filmu” w zaledwie kilka minut, co udowodnił jako pan Witherspoon w finale „Arsenic and Old Lace” (Arszenik i stare koronki, 1944). Z kolei w filozoficznym dramacie Franka Capry „Lost Horizon” (Zaginiony horyzont, 1937) otrzymał rzadką okazję do zagrania niemal pierwszoplanowej roli paleontologa Lovetta, niosąc główny ładunek humoru w tej podniosłej opowieści. Kariera Hortona trwała nieprzerwanie przez kilka dekad, obejmując ponad 170 występów filmowych i telewizyjnych. Dla pokolenia dorastającego w latach 60. stał się postacią kultową jako Narrator segmentu „Fractured Fairy Tales” w programie animowanym „The Rocky and Bullwinkle Show”. Jego dystyngowany, a zarazem ironiczny ton głosu idealnie pasował do parodiowania klasycznych bajek, zapewniając mu nieśmiertelność u kolejnej generacji widzów. Mimo ogromnej aktywności zawodowej, aktor zawsze znajdował czas na pracę w teatrach repertuarowych, które uważał za fundament swojego rzemiosła. Prywatnie Edward Everett Horton był postacią niezwykle zapobiegliwą i rodzinną. W swojej ogromnej posiadłości „Belleigh Acres” w Encino zbudował oddzielne domy dla swojego rodzeństwa i matki, tworząc prywatną enklawę klanu Hortonów. Kiedy budowa autostrady Ventura Freeway wymusiła wyburzenie części jego ukochanego majątku, aktor głęboko to odchorował. Przez lata oficjalna narracja głosiła, że nigdy nie założył rodziny, mieszkając z matką, jednak współcześni historycy kina wskazują na jego wieloletni, dyskretny związek z menedżerem i partnerem, Gavinem Gordonem. Horton chronił swoją prywatność z tą samą elegancją, z jaką poruszał się po planach filmowych. Edward Everett Horton zmarł na nowotwór 29 września 1970 roku w Encino w wieku 84 lat. Pozostał w pamięci jako tytan pracy i genialny komik, który udowodnił, że drugoplanowa rola może stać się sercem całego widowiska. Jego biografia to hołd dla aktora, który swoją inteligencją, wyczuciem pauzy i unikalną ekspresją stał się jednym z najbardziej trwałych symboli Złotej Ery Hollywood.

Edward Everett Horton, urodzony 18 marca 1886 roku na Brooklynie, był jednym z najwybitniejszych aktorów charakterystycznych w historii kina, bez którego „wyrafinowana komedia” lat 30. straciłaby swój unikalny blask. Jego styl gry, oparty na nienagannych manierach i specyficznym nerwowym pochrząkiwaniu, opierał się na perfekcyjnym opanowaniu techniki double take. Horton był uznawany za największego mistrza tej sztuki w Hollywood – potrafił spojrzeć na absurdalną sytuację, odwrócić wzrok, a po idealnie wymierzonej pauzie zareagować z opóźnionym, komicznym przerażeniem. Ta precyzja uczyniła go ulubionym aktorem Ernsta Lubitscha, który wykorzystał jego talent w takich arcydziełach jak „Design for Living” (Sztuka życia, 1933) czy „The Merry Widow” (1934).

Największą masową popularność przyniosła mu współpraca z duetem Fred Astaire i Ginger Rogers. W musicalach takich jak „Top Hat” (Panowie w cylindrach, 1935) czy „Shall We Dance” (1937) grał zazwyczaj spanikowanych impresariów, których frustracja stanowiła idealny kontrapunkt dla lekkości głównych bohaterów. Horton posiadał rzadką zdolność „kradzenia filmu” w zaledwie kilka minut, co udowodnił jako pan Witherspoon w finale „Arsenic and Old Lace” (Arszenik i stare koronki, 1944). Z kolei w filozoficznym dramacie Franka Capry „Lost Horizon” (Zaginiony horyzont, 1937) otrzymał rzadką okazję do zagrania niemal pierwszoplanowej roli paleontologa Lovetta, niosąc główny ładunek humoru w tej podniosłej opowieści.

Kariera Hortona trwała nieprzerwanie przez kilka dekad, obejmując ponad 170 występów filmowych i telewizyjnych. Dla pokolenia dorastającego w latach 60. stał się postacią kultową jako Narrator segmentu „Fractured Fairy Tales” w programie animowanym „The Rocky and Bullwinkle Show”. Jego dystyngowany, a zarazem ironiczny ton głosu idealnie pasował do parodiowania klasycznych bajek, zapewniając mu nieśmiertelność u kolejnej generacji widzów. Mimo ogromnej aktywności zawodowej, aktor zawsze znajdował czas na pracę w teatrach repertuarowych, które uważał za fundament swojego rzemiosła.

Prywatnie Edward Everett Horton był postacią niezwykle zapobiegliwą i rodzinną. W swojej ogromnej posiadłości „Belleigh Acres” w Encino zbudował oddzielne domy dla swojego rodzeństwa i matki, tworząc prywatną enklawę klanu Hortonów. Kiedy budowa autostrady Ventura Freeway wymusiła wyburzenie części jego ukochanego majątku, aktor głęboko to odchorował. Przez lata oficjalna narracja głosiła, że nigdy nie założył rodziny, mieszkając z matką, jednak współcześni historycy kina wskazują na jego wieloletni, dyskretny związek z menedżerem i partnerem, Gavinem Gordonem. Horton chronił swoją prywatność z tą samą elegancją, z jaką poruszał się po planach filmowych.

Edward Everett Horton zmarł na nowotwór 29 września 1970 roku w Encino w wieku 84 lat. Pozostał w pamięci jako tytan pracy i genialny komik, który udowodnił, że drugoplanowa rola może stać się sercem całego widowiska. Jego biografia to hołd dla aktora, który swoją inteligencją, wyczuciem pauzy i unikalną ekspresją stał się jednym z najbardziej trwałych symboli Złotej Ery Hollywood.

Więcej informacji

Proszę czekać…