Spider-Man: Całkiem nowy dzień —
To mimo głupoty scenariuszowej w wątku złoczyńcy) wyjątkowo udany film Marvela, zwłaszcza w kontekście totalnych średniaków, jakimi karmiono nas w 4. fazie MCU.
przeczytaj recenzję
Usta Diabła —
Wypada słabo nawet jako stereotypowy film o przetrwaniu, jego mocną stroną pozostaje parę dobrych momentów budujących napięcie i efektowne sceny ataków rekina. Niestety przewidywalność zakończenia i płytkość postaci psuje nieco to, jak w ogólnym rozrachunku wypada produkcja.
przeczytaj recenzję
Martwe zło: Ogień —
Od początku wbija nas w fotel kolejnymi sekwencjami demonicznej akcji w taki sposób, że podnosimy się z niego dopiero po scenie po napisach.
przeczytaj recenzję
Backrooms. Bez wyjścia —
Film potrafi zatrzymać uwagę i przez większość czasu skutecznie utrzymuje napięcie. Jednocześnie świetna atmosfera nie wystarcza, aby stworzyć w pełni udany horror.
przeczytaj recenzję