Backrooms. Bez wyjścia —
Film potrafi zatrzymać uwagę i przez większość czasu skutecznie utrzymuje napięcie. Jednocześnie świetna atmosfera nie wystarcza, aby stworzyć w pełni udany horror.
przeczytaj recenzję
Elle: Sezon 1 —
To nie tylko prequel znanej komedii romantycznej, ale tytuł działający jako samodzielne dzieło z fantastyczną obsadą, wciągającą historią i fajnym poczuciem humoru, które potrafi czasem ustąpić miejsca poważniejszym problemom. Tak to się robi!
przeczytaj recenzję
Ręką Dantego —
To jeden z tych filmów, które bardziej się przeżywa niż ogląda. Nawet jeśli nie wszystko działa, trudno przejść obok niego obojętnie.
przeczytaj recenzję
Supergirl —
Co prawda scenariusz jest fatalny, a bohaterki nie przechodzą żadnej drogi, ale mimo to nadal znajdujemy w tym seansie kilka plusów.
przeczytaj recenzję
Toy Story 5 —
W czasach, gdy dzieciństwo coraz częściej przebiega w towarzystwie cyfrowych urządzeń, ta produkcja przypomina, że wyobraźnia, wspólna zabawa i bliskie relacje pozostają wartościami, których nie da się zastąpić żadną technologią.
przeczytaj recenzję
Dzień Objawienia —
Film broni się jako widowisko science fiction, ale solidnie osadzone na naszej planecie. Akcji jest mnóstwo i jest świetnie zrealizowana (scena z pociągiem wgniata w fotel)!
przeczytaj recenzję
Biurowy romans —
Może ma przesłanie, że nie liczy się miejsce poznania tylko uczucie, ale nie jest w stanie sprzedać nam tej idei inaczej niż poprzez serię żenujących scen, w których wiarygodnego romantyzmu trudno się doszukać.
przeczytaj recenzję
Ojczyzna —
Choć „Ojczyzna” nie jest kinem tak efektownym i napakowanym emocjami jak „Ida” czy „Zimna wojna”, w 2026 roku stanowi najważniejszy obraz z tych trzech. Motyw powrotu (choćby chwilowego) z wojennej emigracji jest tu świetnie zarysowany, jako przeżycie tyleż oczyszczające co rozczarowujące.
przeczytaj recenzję