Nie brak tu przemocy, nagości, romansów, zdrad, pokazów siły fizycznej i innych elementów, które stały się w ostatniej dekadzie tożsame z serialami historycznymi tego typu.
przeczytaj recenzję
Alejandro Hartmann doskonale zdaje sobie sprawę, że postaci z jego dokumentu kłamią i to kłamią na potęgę. Nie robi jednak nic, żeby choćby spróbować wyciągnąć z nich ukrytą głęboko prawdę.
przeczytaj recenzję
Każdy przebłysk gatunkowego charakteru czy ślad artystycznych ambicji szybko zostaje pogrzebany przez objawiającą się na każdym poziomie nieudolność twórców.
przeczytaj recenzję
Mam nadzieję, że [w sezonie IV] coś nowego się pojawi, np. nowi koledzy i nowi wykładowcy i żywię tylko lekką obawę, że w praktyce to będzie tylko jeszcze więcej tego samego.
przeczytaj recenzję
Akcja zawiązuje się co prawda dość długi i przez pierwsze dwa epizody nie wiadomo za bardzo, o czym ten serial właściwie jest, ale potem się rozkręca.
przeczytaj recenzję
„Czyj to dom?” to ubrana w konwencję horroru analiza sytuacji uchodźców w Wielkiej Brytanii i wiwisekcja tamtejszego społeczeństwa.
przeczytaj recenzję
Szwedzki serial „Miłość i anarchia” zrywa z łatką „typowych skandynawskich produkcji”. I ten eksperyment z lekką, niepozbawioną dowcipu i pewnej dozy absurdu formą bardzo się Netfliksowi udał.
przeczytaj recenzję
Widzowie po prostu muszą wrzucić na luz — i w tym zakresie twórcom udało się to, co najważniejsze: dostarczyć porcję niezobowiązującej, momentami po prostu głupiutkiej rozrywki.
przeczytaj recenzję
Niestety, zawodzi już na najbardziej podstawowym poziomie. Problem leży w ciągłym powtarzaniu tych samych żartów i nadmiernym eksponowaniu wciąż tych samych cech postaci.
przeczytaj recenzję