Aktywność

Lotto HYDE PARK

> ember o 2012-03-07 23:07 napisał:
> Ojczym gra uparcie od wielu lat (raczej z marnym skutkiem, no, może parę
> czwórek).

Właśnie tacy ludzie nabijają pulę (jak moi dziadkowie), a potem przy kumulacji jakiś szczęśliwiec, który gra sporadycznie na "chybił trafił", trafi szóstkę. Więc tak jak napisał jacks to pieniądze wyrzucone w błoto, a ludzie, którzy słyszą ten wieczny, wewnętrzny głosik: "To jest ten dzień! Dzisiaj ci się uda!" mają problem. Chociaż w Totka gram do 10 razy w roku, to sam liczę, że w końcu trafię szóstkę :D

Lotto HYDE PARK

Nie znam nikogo, kto by szóstkę trafił. Znam ze studiów niezłego mózgowca z matematyki, co ma system oparty na rachunku prawdopodobieństwa. Raz trafił piątkę i kilkadziesiąt razy trójki i czwórki. Ale gra od paru lat na każdym losowaniu, więc wynik i tak nie powala (z kasą jest do tyłu). Mnie hazard i gry tym podobne nie kręcą (choć w pokera lubię zagrać od czasu do czasu), ale przy wielkich kumulacjach puszczam na "chybił trafił", bo historia pokazuje, że najczęściej w ten sposób można szóstkę trafić.

Łatwiej można zarobić obstawiając u bukmacherów (albo grając w najpopularniejszą grę na świecie – giełda) – wystarczy rozeznanie i umiejętność chłodnej kalkulacji, a można całkiem porządne pieniądze zarobić.

Anulowano Terra Novę

Z jednej strony słuszna decyzja, ale z drugiej akurat pod koniec sezonu serial się rozkręcał.

Titanic (1997)

Imperial-Cinepix już zapowiedział wydanie Blu-ray. A kiedy się ukaże? Zależy od tego, jak długo w kinach pobędzie wersja 3D, ale należy się spodziewać premiery na nośnikach w okolicach początku wakacji.

Ostatnia miłość na Ziemi (2011)

Błyskotliwy! Polecam! – Lubię takie oryginalne zalążki fabuły. Tylko często się zdarza, że twórcy po drodze gdzieś się gubią w opowiadanej historii. Ale nie tutaj. Całość, mimo sentymentalnego i melancholijnego klimatu, wciąga od pierwszej do ostatniej minuty. Niezłe role McGregora i Green. Film zawiera dużo symboliki i metafor (no ale oczywiście osoba, która wymyśliła polski tytuł, nie zrozumiała filmu), ale taką formę przyjęli twórcy. I z całą pewnością stworzyli dosyć oryginalny obraz. Polecam fanom kina eksperymentalnego.

9/10

Trzeci zwiastun Gry o tron

Właśnie w pierwszym sezonie brakowało mi scen batalistycznych. Teraz chyba się parę zapowiada :)
Zwiastun pokazał sporo nowych ujęć, ale muzyka Florence and the Machine (mimo że bardzo lubię) jakoś mi tu nie podpasowała :D

2. sezon American Horror Story

Super sprawa, że każdy sezon to będzie kompletnie różna historia, dzięki temu jest większa szansa, że serial nie popadnie w "tasiemcowość". Widać, że twórcy wzięli do drugiego sezonu tych, co najlepiej sprawdzili się w pierwszym, z Lange i Petersem na czele. Fajnie, że Quinto dostał dużą rolę. Mam nadzieję, że również Rabe i Paulson dostaną większe role. Bo wszyscy wymienieni pasują do takich mrocznych klimatów. Liczę też, że Alexandra Breckenridge dostanie rolę w drugim sezonie, np. seksowną pielęgniarkę mogła by zagrać. Już nie mogę się doczekać! :)
Warto było dodać, że drugi sezon ma właśnie mieć akcję w nawiedzonym (bądź prowadzonym przez psychopatów; bądź oba) szpitalu (najprawdopodobniej jakimś psychiatryku).

Premiery DVD i Blu-Ray #9/2012

Od razu chciałbym podziękować użytkownikom, którzy zgodzili napisać parę zdań o wyżej wymienionych filmach i liczę na dalszą współpracę :)

Kobieta na skraju dojrzałości (2011)

Dobry – Uwielbiam takie klimaty komediodramatyczne. Duży plus dla Charlize Theron i Pattona Oswalta. Para Reitman-Cody po raz kolejny pokazała, że potrafi zrobić błyskotliwy film. I znów zajmują się niedojrzałością bohaterów. W Juno była to niedojrzałość do rodzicielstwa; tutaj natomiast niedojrzałość do prowadzenia dorosłego życia. I tak jak w ich poprzednim filmie Juno i Paulie byli parą kompletnie niedobraną, a zarazem tak idealną; tak samo w "Young Adult" taką parę mogliby stworzyć Mavis i Matt.

Właśnie gdyby tylko nie to wrażenie, że mimo wszystko "gdzieś już to widziałem", ocena byłaby wyższa.

8/10

J. Edgar (2011)

Przykra sprawa – Clinta Eastwooda uważam za wielkiego reżysera. Ale lepiej by było, jakby już nie kręcił dramatów biograficznych. Już Invictus było przejawem słabszej formy Clinta, ale w "J. Edgar"zabrakło jakiejkolwiek dramaturgii. Portret ekscentrycznego szefa FBI bez ładu i składu. Film niemalże o niczym. Zlepek scen, który mógłby posłużyć do zobrazowania życia Hoovera w filmie dokumentalnym. Szkoda. Myślałem, że scenarzysta "Milka" jakąś ciekawszą historię przygotował.

5/10

Proszę czekać…