Mile zaskoczony – "Love Actually" to to nie jest, ale da się go oglądać z dużą sympatią. Z fabułami wielowątkowymi jest taki problem, że często twórcy nie potrafią tych wątków ze sobą zgrać, połączyć. Tutaj, nie licząc kilku sytuacji strasznie naciąganych (głównie "przypadkowych" spotkań Mikołaja i Doris), narracja jest zgrabnie prowadzona. Najbardziej urzekająca jest historia Wojciecha i Małgorzaty. Malajkat, Wagner i Julia Wróblewska stworzyli zgrane trio. Stuhr z młodym Kubą też świetnie się sprawdzili.
Zachęcam na przedświąteczny wypad do kina. Film niekoniecznie wszystkim się spodoba, ale na pewno po seansie każdy wyjdzie bardziej pozytywnie nastawiony.
Nie powala – Słaby scenariusz. Dziurawy pod każdym względem. Narracja nie prowadzi w żadnym kierunku i do żadnej konkluzji. A najbardziej razi mała wiarygodność psychologiczna bohaterów, zwłaszcza Dextera jako nawróconego imprezowicza. No ale końcówka wzrusza – cel osiągnięty.
5/10
Właśnie Grzesiek to w nocy wprowadził. Na dniach szykują się kolejne niespodzianki :)
Wart obejrzenia – Oczywiście, nie da się uniknąć skojarzeń z "Melancholią":
- pojawienie się dotąd nieznanej planety (tym razem jest to druga Ziemia),
- melancholijny nastrój,
- pojawienie się nowej planety jest tylko tłem innych wydarzeń.
I tak samo ja na "Melancholii" tutaj też jestem zachwycony po seansie. Doskonały dramat psychologiczny. Mimo powolnego tempa narracji niesamowicie wciąga.
9/10
Stare dobre TWD – Super finał midseason. Teraz ponad dwa miesiące czekania na kolejny odcinek. W końcu rozdział z dziewczynką nie będzie mnie nużył. Ciekawe, jak dalej potoczą się losy.
Też Cię w pełni rozumiem. Sam niedawno odświeżyłem swoje konto na FW. Pamiętam, że tutaj się przeniosłem z FW z paru powodów:
- strona im zamulała (teraz już im śmiga),
- większość filmów miało oceny z przedziału 5,5-7,5 – więc trudno było przewidzieć, czy dany film się spodoba (teraz mają Gustopodobnych – rewelacyjna sprawa, gdy przenosiłem oceny z FDB to moje oceny niemal były identyczne z tym, co podawał Gustomierz),
- dużo tam imbecyli (teraz chyba jeszcze więcej, ale cóż…).
Teraz mają beznadziejny interfejs.
Nadal zamierzam się tutaj bardziej udzielać, ale rzeczywiście serwis chyba został pozostawiony sam sobie.
Niezły pomysł – Film był dobry, a nawet bardzo dobry… do pewnego momentu. Podręcznikowo zarysowana fabuła, interesujące i odważne sceny, ale niestety twórczyni filmu nie wiedziała, co dalej zrobić z kilkoma wątkami z życia dziewczyny. Wątki poboczne zostały zakończone tak, że w sumie nic nie wniosły do filmu, a wątek główny też do żadnej większej konkluzji nie doprowadził. Szkoda – wystarczyło poprawić ostatnie 20 minut scenariusza i mogło wyjść coś rewelacyjnego.
xyz – Początek nudny, końcówka schematyczna, ale to, co pomiędzy tym – bardzo dobre. Ciekawa historia, sprawnie opowiedziana, dobrze zagrana.
8/10
Ciekawe – Film ok, bez rewelacji – utarte schematy. Zastanawia mnie tylko jedno… Dlaczego korporacje były (są?) przeciwko bezpiecznym strzykawkom. Dla nich to czysty zysk by był. Jednorazowość takich strzykawek zwiększa przecież ich sprzedaż.
Proszę czekać…