Aktywność

Spawn (1997)

OCENA FILMU "SPAWN" – 2/10. Bardzo słaby film. Efekty bardzo złe. Gra aktorska kiepska. I wogóle scenariusz słaby. Lepiej tego filmu nie oglądać. Strata czasu

Ostrza chwały (2007)

OCENA FILMU "OSTRZA CHWAŁY" – Rewelacja. 9/10. Dawno tak dobrej komedii nie oglądałem. Bardzo zabawna. A najlepsze momenty to oczywiście taniec pary Michaels-McElroy. Will Ferrell i Jon Heder wymiatają na tym filmie. Naprawdę polecam wszystkim.

Tajniak z klasą (2005)

OCENA FILMU "TAJNIAK Z KLASĄ" – Fajna komedia, całkiem niezła. Daję 6. Bardzo lubię Nicka Cannona. Nie ma co się nad tym filmem rozpisywać. Można obejrzeć w nudne popołudnia.

Mordercza zaraza (2006)

OCENA FILMU "MORDERCZA ZARAZA" – Film niezły. Podobał mi się. Daję 6. Długo zabierałem się, żeby go obejrzeć (słabe recenzje), ale w końcu go zobaczyłem i pozytywne zaskoczenie. Jednak ten materiał mógł zostać wykorzystany lepiej. Początek naprawdę wspaniały, ale czym bliżej końca tym bardziej nudny.

Moje wielkie greckie wesele (2002)

OCENA FILMU "MOJE WIELKIE GRECKIE WESELE" – Niezła komedia romantyczna. 6/10. Nie ma zbytnio się nawet nad nią, co rozpisywać. Komedia z gatunku _Czy rodzina zaakceptuje mojego męża?, _jakich jest wiele. Było parę niezłych śmiesznych scen. Ale główni aktorzy tacy nijacy. Plus dla Gusa Portokalosa :D , ciotki i babki. To na tyle.

Głupi i głupszy: Kiedy Harry spotkał Lloyda (2003)

OCENA FILMU "GŁUPI I GŁUPSZY 2: KIEDY HARRY SPOTKAŁ LLOYDA" – Beznadziejna komedyjka. Totalne dno. Nic śmiesznego w tym filmie nie było. Tak żałosnego filmu jeszcze nigdy nie oglądałem. Strata czasu. Daję 1/10 na wyrost.

Namiętność panny Julity (1999)

OCENA FILMU "NAMIĘTNOŚĆ PANNY JULITY" – Niezły film, więc daję 6. Na uwagę zasługują bardzo dobre kreacje aktorskie Saffron Burrows (zwłaszcza jej) i Petera Mullana. Jednak chwilami film stawał się coraz bardziej męczący, co wynikiem było "poważnych" dialogów. Jeszcze można dodać niezłą muzykę i zdjęcia. W takich filmach należy się więcej spodziewać po scenografii, która tutaj była przeciętna. Siłą filmu jest oczywiście głębokość postaci.

Sadysta (2007)

OCENA FILMU "SADYSTA" – Myślałem, że coś z tego będzie. Jednak czym dłużej ten film się ogląda, tym bardziej jest denerwujący. Napięcia żadnego nie ma. Gra aktorów kompletnie nijaka. Elisha Cuthbert tylko gadała coś do siebie i oddawała się kolesiowi przed kamerą. Istny Big Brother. Myślę, że do roli głównej pasowałaby jak ulał Paris Hilton. Bohaterka płaska emocjonalnie, modelka i lubi kręcić filmy porno (ale chciałbym zaznaczyć, że Elisha Cuthbert za dużo ciałka nie pokazuje w tym filmie). Sadysta miał, jak zakładam, znęcać się psychicznie nad bohaterką. Zamiast tego znęca się nad widzami, którzy muszą to oglądać. Ja ten film obejrzałem tylko z powodu Elishy Cuthbert, ale jeśli dalej będzie grała w takich filmach (Sadysta, Dom woskowych ciał), to jej podziękuję. Do tego trzeba dodać idiotyczne zakończenie, godne Hollywood, gdzie wszyscy martwi ożywają i stają się zombie. Daję 3/10 i to najwyższa nota, jaką można dać temu filmowi. Lepszym sadystą jest Jigsaw z Piły niż Big Brother z Sadysty.

Ostatni dom po lewej stronie (1972)

OCENA FILMU "OSTATNI DOM NA LEWO" – Trudno oceniać tak stary film, oglądając go dopiero teraz. Widać wyraźne błędy realizacyjne. Zakładam, że wynika to z tego, w którym roku ten film zrobiono. Daję 6/10. Naprawdę do momentu, w którym porywacze przyszli do domu tego film był bardzo dobry. A w tym domu stracił już swój klimat. Pewnie przez słabych Gaylord St. James i Cindy Carr. Co do muzyki to nie jestem fanem hipisowskiej muzyki. Jednak jedna piosenka mi się spodobała.

Ostatni dom po lewej stronie (1972)

O co ci chodzi z tym "jedydy atut to dwie super dupeczki mam i córka."? Pisz po polsku.

Proszę czekać…