Słabe, bardzo na siłę, Chan nie śmieszny, a te już jego miny, które robi na siłę, denerwują.
Nie najlepsze, ale i nie najgorsze, typowy średniak, ale można obejrzeć.
Nie wiem za co te Oscary. Film jak film, całkiem dobry, ale też nie jakiś wybitny.
Jeden z reżyserów, którzy są w moim prywatnym top 10. Wizjoner
Dzisiaj oglądam nie wiem już po raz który to dzieło. Film jest niesamowity, sposób jak Polański potrafi budować klimat jest nieodgadniony. Coś w tym jest. Druga sprawa to to, że lepszej lokalizacji niż Paryż nie mogło być :) Mistrzostwo i pełen szacunek dla Romana, ale również dla aktorów. Jeśli chodzi o filmy Polańskiego, zawsze jestem zdumiony, jak ten reżyser potrafi znaleźć do każdego swojego filmu idealną obsadę, a przy okazji jeszcze odkrywać talenty (patrz Catherine Deneuve we Wstręcie) lub uaktywnić (patrz Johnny Depp w Dziewiątych wrotach), no i właśnie Harrison Ford we Frantic, tu Polański pokazał prawdziwe oblicze tego znakomitego aktora. Można powiedzieć, że wyciągnął z niego wszystko co można, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Nie on jedyny.
Napiszę tak, trafiłem na film przypadkiem, zaintrygował mnie sam tytuł i znakomita obsada. Film jest dziwny. Nie jestem w stanie wydać oceny, przede wszystkim dlatego, że nie oglądałem go od początku i uważnie. Ma coś w sobie, ale jak dla mnie za bardzo przeintelektualizowany, że tak się wyrażę. Na pewno wrócę do niego w spokoju.
Jestem w szoku, myślałem, że w tym, skądinąd sympatycznym, serialu już nic nie da się wymyśleć, a tu proszę, ksiądz ma sobowtóra :) Niezła zabawa.
Nie wiem czy był już kiedyś taki temat tutaj poruszany, nie chce mi się szukać i odświeżać ;)
Pytanie więc proste, jakie duety filmowe, ale męskie, tylko i wyłącznie przychodzą wam od razu do głowy?
Jak sobie zadałem to pytanie, to od razu pomyślałem o nieśmiertelnej dwójce z serii "Zabójczej broni".
Co by rozruszać, może chociaż troszeczkę, to forum zapodam dwa tematy, jeden tutaj w dziale filmy, drugi w dziale aktorzy, proszę rzucić okiem.
Jaka według was jest różnica między horrorem a thrillerem ?
Sam wiem, że nie jest do końca prosta sprawa. Jestem ciekaw po prostu waszych opinii.
Można znaleźć wiele definicji. Jedna z nich (na przykład za wikipedią) mówi, że podstawową rolą horroru jako gatunku filmowego jest wywołanie u widza klimatu grozy, niepokoju, obrzydzenia czy szoku. No tak, ale to samo czyni również dreszczowiec.
Słownik języka polskiego stwierdza:
https://sjp.pwn.pl/slowniki/horror.html
Czyli to samo co w wiki, ale również "film o sensacyjnej, pełnej napięcia akcji i niewytłumaczalnych, makabrycznych wydarzeniach". No właśnie, niewytłumaczalnych. No i tu dochodzimy do sedna sprawy.
Zawsze miałem z tym pewien problem, bo dla mnie horror od thrillera zawsze różnił się tym, że przekaz i to co film chce u widza wywołać jest w zasadzie podobny, ale jednak dla horroru jest istotny jeden element, zderzenie świata rzeczywistego ze światem nadnaturalnym. Jednak w literaturze traktującej o filmach jest dość różnie traktowane.
Jakie jest wasze zdanie ?
Wiem, że to żenada i pod względem animacji i pod względem ogólnym, ale jak chcę się odprężyć, to sobie czasami pooglądam. Mało tego nawet się bawię przy tym, coś ze mną nie tak ? :)
Proszę czekać…