No i znow zostal zeslany wlasnie na ziemie i rozmawia w jezyku angielskim no bo to jezyk miedzygwiezdny. I te niby sceny co maja byc zabawne to takie chyba dla pustych ludzi.
Poczatek ok poza tym ze mowia w roznych jezykach by na koncu przejsc w wiekszosci z ruskiego na perfekcyjny angilski poza tym kilku chlopa idzie prtzez caly film i prawie wogole nie je ani nie pije chodz podroz trwa tygodniami a przez pustynie Gobi trzeba chodzic za dnia a w nocy ogrzewac sie przy ognisku wogole zero logiki.