Twoja znajoma widac ma male wymagania, a poczucie humoru na poziomie budki z piwem. W tym filmie dialogi sa straszne, dowcipy bez finezji, a ogolnie nuda. Ciekawi mnie, czemu tak znani aktorzy zgodzili sie zagrac w tej " superprodukcji"? Szkoda czasu na ’testosteron", lepiej samemu o niego zadbac w naturakny sposob w zaciszu dmowym, niz pzresidziec 2 godziny w kinie i nic z tego nie wyniesc. Czy naprawde zatracilismy juz tak bardzo gust i zmysl krytyczny, ze byle chlam nas zadowala?