Przyjaźń czy kochanie? —
Przyjaźń czy kochanie? potrafi w sobie rozkochać prostotą inscenizacji i wizualnym bogactwem. Whit Stillman zrobił z powieścią epistolograficzną coś niesamowitego – powstała najlepsza komedia roku.
przeczytaj recenzję
Zanim się pojawiłeś —
Dzięki chemii między głównymi bohaterami otrzymujemy wiarygodną opowieść o uczuciu, a do tego barwną bajkę o słodko-gorzkiej wymowie. Idealna na romantyczne letnie wieczory.
przeczytaj recenzję
Ojciec —
Fabuła Ojca chciała mieć niesamowitą siłę rażenia, a strzela ślepakami, nie trafiając do celu. Jest tylko zlepkiem scen, które niosą mgliste przesłanie.
przeczytaj recenzję
Kochaj —
Kochaj miało fantastyczne składniki, ale film został stworzony bez polotu, przez co otrzymaliśmy mieszankę trudną do strawienia.
przeczytaj recenzję
Dzień Bastylii —
Dzień Bastylii nie zachwyca, ale nie przynosi ogromnego rozczarowania. Zwykłe kino sensacyjne, pełne bijatyk i pościgów.
przeczytaj recenzję
Alicja po drugiej stronie lustra —
Alicja po drugiej stronie lustra jest nieco bardziej stonowana, podkreśla rodzinne wartości, uczy o przyznawaniu się do błędów oraz wybaczaniu, a przede wszystkim pokazuje, że w kobietach tkwi ogromna siła.
przeczytaj recenzję
X-Men: Apocalypse —
Nawet ostateczne starcie nie przynosi euforycznej radości. Wszystko jest takie… na pokaz z nadmiarem bohaterów i brakiem spójnej wizji.
przeczytaj recenzję
Nice Guys. Równi goście —
Crowe i Gosling to duet idealny! Dzięki nim można zatopić się w kolorowy świat i po prostu odpłynąć w przezabawnych sekwencjach.
przeczytaj recenzję