Jeden z niewielu reżyserów chyba, który zaczął z przytupem od genilnego serialu. Majstersztyk – można do Twin Peaks wracać non stop. Najbardziej oniryczna produkcja, reszte jego twórczości również lubię, ale Twin, moim zdaniem nie przeskoczył nigdy – ten klimat i postacie i niektóre mega absurdalne wstawki.
Choć raczej od gadżetów trzymam się z dala – to przyznam, że kroplówka jest znakomita. Krzesełko Director zapewne już Pan posiadasz ;)