Keira Knightley w My Fair Lady? 0

Keira Knightley już kilkakrotnie była wiązana z projektem remake’u filmu My Fair Lady. Dużo faktów przemawiało za jej kandydaturą, lecz były to tylko plotki.

Keira Knightley

Teraz jej nazwisko znowu jest wiązane, ale to za sprawą reżysera filmu, Joe Wrighta (Duma i uprzedzenie, Pokuta), który z Knightley współpracował przy paru filmach.

Rzekomo Knightley rywalizowała o rolę ze Scarlett Johansson i była na przesłuchania w zeszłym roku. Scenariusz jest autorstwa Emmy Thompson.

Czy myślicie, że jest w tym ziarno prawdy?

Zostań naszym królem wirtualnego pióra.
Dołacz do redakcji FDB

Komentarze 3

Jana 2009-10-27

Ciekawa jestem, jak długo tym razem potrwa film? Musical sprzed lat trwał 170 minut. Nawet jeśli film byłby aż tak długi, nie „przeraża” mnie to wcale, ponieważ lubię musicale i twórczość Show’a, z jego inteligentnym i wysublimowanym poczuciem humoru. Keirę Knightley – lubię średnio!

Jana 2009-10-26

Jeśli potwierdzi się, że Keira Knightley zagra w remake’u „My Fair Lady”, to może być interesująco:)!
Czekam z utęsknieniem z paru powodów. Uwielbiam humor Show’a , lubię dobre adaptacje filmowe literatury, no i na koniec ciekawa jestem jak to zrobi Keira – w musicalu jeszcze jej nie widziałam! Sądząc po nazwisku reżysera należałoby przypuszczać, że jednak ona zagra Elizę. Nie chcę o niczym przesądzać przed czasem, ale… myślę, że trudno będzie dorównać Hepburn nawet sprzed 40 paru lat! (niezależnie od tego czy to będzie Knightley czy Johansson). Nie wróżmy jednak z fusów przed premierą! Scenariusz? Myślę, że „Pigmalion” jest gotowym scenariuszem, więc Emma Thompson zbyt wiele pracy raczej nie miała :)! Chyba, że zostanie mocno okrojony, uwspółcześniony i „udziwniony”! A tak już na koniec – nie jestem przekonana do remake’ów (nie konkretnie do tego, ale tak w ogóle!). Większość, jakie widziałam, była… chybione:)!

Jana 2009-10-26

Zanim przejdę do odpowiedzi, trochę historii… „Pigmalion” Bernarda Show’a był adaptowany chyba ze dwa razy (o licznych wersjach scenicznych nie wspomnę – w końcu to dramat!) Druga ukazała się pod filmowym tytułem „My fair lady” jako musical. Mnie przynajmniej z taką kategorią się kojarzy. Ale to ze 40 lat temu, a film Cukora z Audrey Hepburn był wówczas rewelacją! Chyba jednak mało kto o tym pamięta – a szkoda! Powtórek ostatnio też nie było – też szkoda, bo paru maturzystów wymigałoby się od czytania lektury:-)! (cdn)

Proszę czekać…