Morderstwo w Orient Expressie - Stacja Stambuł

Grafika przedstawiająca Stację Stambuł skąd wyrusza Orient Express, fot. 20th Century Fox.

Film Kennetha Branagha (z nim w roli głównej), Morderstwo w Orient Expressie, już od najbliższego piątku, 24 listopada zagości w naszych kinach. Poznajcie kilka ciekawostek dotyczących scenografii i planów zdjęciowych tej produkcji.

Kilka dni temu mogliście przeczytać jak doszło do powstania tej najnowszej ekranizacji znakomitej kryminalnej powieści Agathy Christie oraz poznaliście kilka szczegółów dotyczących scenografii (cały artykuł znajdziecie tutaj). Dziś przedstawię Wam kilka innych ciekawych informacji – m.in. o planie Stacji Stambuł, skąd wyrusza Orient Express, o ekscytującej scenie otwierającej film, a którą trzeba było nakręcić na Malcie oraz o samym pociągu zbudowanym specjalnie na potrzeby tego projektu.

Plan Stacji Stambuł

Jak już wiecie z poprzedniego artykułu większość zdjęć wykonano w Longcross Studios, w zachodnim Londynie. Mieszcząca się na dawnym terenie Ministerstwa Obrony wytwórnia dysponuje kilkoma studiami, torem testowym i rozległym terenem na tyłach, gdzie scenograf, Jim Clay miał duże pole do popisu budując plany zdjęciowe. Plan Stacji Stambuł powstał w studio dźwiękowym Stage 1 wytwórni Longcross Studios.

Kiedy weszliśmy do wielkiego studia dźwiękowego, gdzie odtworzono całe wnętrze Stacji Stambuł, zaparło mi dech w piersiach - mówi aktorka, Lucy Boynton. - Dbałość o detale i staranność wykonania była nieprawdopodobna. Wszystko masz przed oczami i siedzisz w autentycznym pociągu, który naprawdę rusza ze stacji.

Penélope Cruz na Stacji Stambuł w filmie Morderstwo w Orient Expressie, fot. Nicola Dove/20th Century Fox.

Fakt, iż Orient Express odjeżdża ze Stacji Stambuł, to logistyczne osiągnięcie samo w sobie. Scenograf Jim Clay wyjaśnia:

Stage 1 to największe studio wytwórni Longcross, dlatego postanowiliśmy zbudować w nim naszą stację.

W toku przygotowań do produkcji okazało się, że Stacja Stambuł jest o wiele mniejsza, niż filmowcy przypuszczali. Ekipa produkcyjna zainstalowała w studio olbrzymie kolumny i perony z dwoma rzędami torów. Longcross pierwotnie była fabryką, w której budowano i testowano czołgi, więc na końcu studia znajduje się dwoje wielkich drzwi, dzięki czemu można było zbudować całkowitą długość potrzebnych torów.

Clay dodaje:

Ciągnęły się przez studio, parking i nawet na odcinku drogi dojazdowej, którą trzeba było zamknąć. To pozwoliło nam wyjeżdżać całym składem pociągu ze stacji.

Przeprowadzka na Maltę

Większość zdjęć do filmu powstała w Longcross Studios, ale ekscytującą scenę, która otwiera film trzeba było nakręcić na Malcie.

Akcja naszego filmu rozpoczyna się pod Ścianą Płaczu w Jerozolimie i pierwszy problem, jaki Poirot musi rozwiązać wiąże się z potencjalnym sporem religijnym, który może wybuchnąć w tym tętniącym życiem, gwarnym i zatłoczonym miejscu - wyjaśnia reżyser, Kenneth Branagh.

Kadr ze zwiastuna filmu Morderstwo w Orient Expressie.

Na Malcie ekipie udało się znaleźć miejsce i zbudować ścianę płaczu wraz z jej otoczeniem. Tak powstała wspaniała, rozległa, otwarta, zalana słońcem, pełna rozmachu scena otwierająca film. Stopniowo przestrzeń, w której toczy się akcja kurczy się i słońce ustępuje miejsca mrokowi i śniegowi.

Branaghowi zależało, żeby widzowie mieli okazję przyjrzeć się sposobowi myślenia Poirota, zanim wejdzie do Orient Expressu.

Co innego zobaczyć w akcji człowieka, nazywanego najwspanialszym detektywem na świecie, niż tylko o tym usłyszeć - twierdzi Branagh. - Mieliśmy więc szansę przedstawić na wielkim ekranie, w bardziej egzotycznym otoczeniu człowieka, podróżującego po świecie i wyposażonego w wyjątkowy, dociekliwy umysł detektywa, a wszystko na Malcie, z jej niezwykłymi, starożytnymi ruinami i plenerami.

Orient Express

W filmie Morderstwo w Orient Expressie wspaniały, luksusowy Orient Express wyrusza ze Stambułu i gdy przemierza Góry Dynarskie na terenie dawnej Jugosławii, zostaje zatrzymany przez lawinę. Po jakimś czasie może jechać dalej, tym razem przez Włochy, Szwajcarię, Francję, by zakończyć trasę na londyńskiej Victoria Station.

Kiedy twórcy filmu zaczęli omawiać kwestie logistyczne, dotyczące konkretnych zdjęć do filmu, stało się jasne, że najlepiej będzie zbudować własny Orient Express.

Pracowałem już z pociągami - wspomina Branagh. - I wiem, że o wiele więcej czasu zajęłyby zdjęcia na szczycie prawdziwej góry w Szwajcarii – zatrzymywanie pociągu, zsyłanie go na dół po tych samych torach, blokując pięćdziesiąt innych składów z prawdziwymi pasażerami – niż ambitne, lecz ekscytujące rozwiązanie, by zbudować Stację Stambuł w studio Longcross.

Grafika przedstawiająca akcję ratunkową po zejściu lawiny na Orient Express, fot. 20th Century Fox.

Stacja i Orient Express zostały zbudowane w wytwórni, a następnie przemieszczane tak, żeby ekipa produkcyjna mogła kręcić kamerami 65 mm na zewnątrz i wewnątrz oraz wokół wszystkich powierzchni, nieco większych niż w rzeczywistości, wagonów pociągu.

Dzięki temu mieliśmy większą kontrolę nad sposobem pokazania tej podróży - mówi Branagh. - Scenograf Jim Clay i jego zespół przeprowadzili dokładny research. A potem wykorzystaliśmy jego doskonały warsztat, żeby powołać do życia idealną wizję, dopasowaną do naszej mroczniejszej wersji tej opowieści.

Przewodniczący Agatha Christie Ltd, James Prichard był pod wrażeniem rozmachu projektu (przyp. red. budżet filmu to 55 mln $).

Skala całej produkcji jest imponująca. To niesamowite, że zbudowano od zera i z wielką dokładnością cztery wagony wraz z lokomotywą.

Jeśli chodzi o wierność oryginałowi, Clay wyjaśnia:

W rzeczywistości, Orient Express przemierzał Europę Wschodnią i zmieniał lokomotywy na granicach państw. To nie byłby praktyczny sposób na opowiedzenie naszej historii, więc zdecydowaliśmy się na jedną lokomotywę. Została oparta na modelu dużej, francuskiej lokomotywy parowej, która obecnie znajduje się w Zurychu. Nasza wersja jest bardzo wierna i pełnowymiarowa, a uzupełniony o efekty specjalne i wizualne, pociąg wygląda jak absolutny autentyk.

Lokomotywa Orient Expressu z filmu Morderstwo w Orient Expressie, fot. Nicola Dove/20th Century Fox.

David Watkins, kierownik ds. efektów specjalnych i jego zespół mieli za zadanie zbudować taką lokomotywę Orient Expressu, żeby mogła faktycznie jeździć. W tym celu Watkins wysłał kierowników swojego warsztatu Jima Machina i Jasona Marsha do Szwajcarii na spotkanie z kuratorem jedynego działającego pociągu 484.

Ostatecznie, zespół Watkinsa zbudował lokomotywę i tender, które były na tyle praktyczne, że wyglądały jak funkcjonalne części pociągu, dzięki czemu nie trzeba było podczas zdjęć korzystać z efektów specjalnych, żeby osiągnąć pożądany rezultat. Watkins wyjaśnia:

Aktorzy mogą się bardziej wczuć w rolę, kiedy naprawdę czują nosem parę z lokomotywy, jak to było w naszym przypadku.

Oprócz lokomotywy i tendra zespół Watkinsa skonstruował też cały wagon towarowy, wagon sypialny, restauracyjny oraz salonkę i jak wyjaśnia Tim Parkin, który pełnił przy filmie rolę konsultanta w kwestiach, dotyczących pociągów:

Każdy ważył około 25 ton, lokomotywa 22 tony, a tender nieco mniej. Kiedy wprawialiśmy pociąg w ruch, przyczepialiśmy z przodu kilka lokomotyw manewrowych diesla, co dawało realistyczny efekt, chociaż było oszustwem naszego cudownego kierownika od efektów specjalnych, Dave'a Watkinsa i jego zespołu.

Michelle Pfeiffer i Johnny Depp w jednym z wagonów Orient Expressu, fot. Nicola Dove/20th Century Fox.

Operator Haris Zambarloukos wraz z zespołem podczas preprodukcji był w Nowej Zelandii, gdzie nakręcił wiele godzin materiału z pociągu, jadącego przez tamtejsze górskie krajobrazy. Następnie George Murphy, odpowiedzialny za efekty wizualne, cyfrowo zmontował materiał, po czym odtwarzano go na planie na wielkich ekranach, oświetlonych lampami o mocy 400 LED, ustawionych po obu stronach wagonów.

David Watkins postanowił też nadać pociągowi nieco dynamiczności, montując go na platformie, wyposażonej w dmuchawy powietrza i system hydrauliczny, dzięki czemu wydmuchiwane powietrze kołysało pociągiem na prawo i lewo oraz do przodu i do tyłu. Watkins wyjaśnia:

Wiele czasu spędziliśmy analizując materiał Harisa i ruchy pociągu. Potem długo pracowaliśmy z naszym oprogramowaniem, kontrolującym hydraulikę, aż wreszcie byłem pod wrażeniem ruchów, jakie uzyskaliśmy dzięki platformie zamontowanej pod pociągiem.

Jak stwierdził aktor Josh Gad:

Nawet w pociągu, który stał w miejscu, miało się wrażenie ruchu, a to wielkie ułatwienie dla aktora, gdyż nie trzeba tak często uciekać się do własnej wyobraźni.

Kręcenie na taśmie 65 mm oznaczało wiele wyzwań dla scenografa, Jima Claya i jego zespołu. Jak sam wyjaśnia:

Taśma 65 mm ma dużą rozdzielczość, to znaczy, że na wielkim ekranie widać każdy gwoździk. Dlatego trzeba było zadbać o wykończenia, które nasza ekipa konstruktorska wykonała na najwyższym poziomie. Markietaż i wykończenia wyglądają bardzo realistycznie i przekonująco, kiedy siedzi się w środku. Chcieliśmy, żeby widzowie mogli sami się przekonać, iż był to bardzo komfortowy sposób podróżowania i styl życia i żeby mieli szansę też przeżyć to niezwykłe doświadczenie.

Judi Dench w filmie Morderstwo w Orient Expressie, fot. Nicola Dove/20th Century Fox.

Agatha Christie wie jak opowiedzieć pełną, porywającą, trzymającą w napięciu historię - podsumowuje Kenneth Branagh. - Wielbiciele powieści kryminalnych, będą się świetnie bawić. W naszym filmie bohaterów odtwarza grono znakomitych aktorów, dzięki którym zagadka kryminalna jeszcze się zagęszcza. Jest niepokojąca, ciekawa, zaskakująca. A jeśli lubicie zagadki kryminalne, pełne uczucia i pasji, powinniście wybrać się na ten film.

Wydana w roku 1934 powieść Agathy Christie, „Morderstwo w Orient Expressie”, uważana jest za jedną z najbardziej pomysłowych historii książkowych. Ponad 80 lat po wydaniu powieść doceniają kolejne pokolenia czytelników. Błyskotliwa wersja popularnego kryminału oczami Kennetha Branagha, w znakomitej obsadzie i spektakularnej oprawie wizualnej, zaprasza widzów do pociągu, w którym czeka ich najbardziej mrożąca krew w żyłach podróż życia.

Poza reżyserem Morderstwa w Orient Expressie na ekranie pojawią się także: Johnny Depp, Daisy Ridley, Penélope Cruz, Michelle Pfeiffer, Judi Dench, Willem Dafoe, Tom Bateman, Josh Gad, Lucy Boynton, Olivia Colman, Manuel Garcia-Rulfo, Derek Jacobi, Marwan Kenzari, Leslie Odom Jr. i Siergej Połunin.

Zdjęcia do filmu kręcono trzynaście tygodni w Longcross Studios niedaleko Londynu oraz w plenerach na Malcie od listopada 2016 do marca 2017 roku.

Morderstwo w Orient Expressie w kinach już od jutra, 24 listopada 2017 roku, zobaczcie polskie zwiastuny:

Źrodło: Imperial - CinePix


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.