Mała Moskwa 2008

Jura, były radziecki pilot wojskowy, po ponad trzydziestu latach wraca do Legnicy odwiedzić grób swojej żony, Wiery. Towarzyszy mu dorosła już córka żony. Jadą zobaczyć miejsca, gdzie przed laty rozegrał się największy dramat ich życia. Ta podróż ma uwolnić ich od traumy przeszłości...

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 21 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Svetlana Khodchenkova
jako Wiera Swietłowa
Lesław Żurek
jako Por. Michał Janicki
Dmitri Ulyanov
jako Jura Swietłow, mąż Wiery
Jurij Ickov
jako Oficer polityczny
Aleksei Gorbunov
jako Major KGB
Artyom Tkachenko
jako Sajat, mąż Nane
Teresa Sawicka
jako Matka Michała
Edwin Petrykat
jako Niemiec, dostawca piwa
Przemysław Bluszcz
jako Jan Bala, handlarz
Henryk Niebudek
jako Ksiądz
Weronika Książkiewicz
jako Dziewczyna na cmentarzu

Fabuła

Jura, były radziecki pilot wojskowy, po ponad trzydziestu latach wraca do Legnicy odwiedzić grób swojej żony, Wiery. Towarzyszy mu dorosła już córka żony. Jadą zobaczyć miejsca, gdzie przed laty rozegrał się największy dramat ich życia. Ta podróż ma uwolnić ich od traumy przeszłości... opis dystrybutora

Gatunek
Romans, Dramat

Szczegóły

Premiera
2008-11-28 (kino), 2008-09-17 (świat), 2009-04-02 (dvd)
Dystrybutor
Syrena Films
Kraj produkcji
Polska
Inne tytuły
Малая Москва (Rosja) (alternatywna pisownia)
Malaya Moskva (Rosja)
The Little Moscow (tytuł międzynarodowy)
Czas trwania
100 minut

Wiadomości zobacz wszystkie 1 wiadomość

Recenzje

Legnickie love story. Całkiem nieodległa historia, o której nie chcemy pamiętać... 8
  • 2009-05-02
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Z czystej ciekawości zajrzałam na stronę Małej Moskwy i ze zdziwieniem stwierdziłam, że do tej pory film nie doczekał się na fdb żadnej recenzji! Czyżby niegodny był uwagi i zainteresowania recenzentów? Myślę jednak, że warto obrazowi temu poświęcić parę zdań. Na ekrany kin wszedł bodajże pod koniec listopada ubiegłego roku. Pojawiło się na jego temat sporo opinii, ale jak widać żadnej recenzji. Film zrealizowany w koprodukcji polsko-rosyjskiej wyreżyserowany przez Waldemara Krzystka na podstawie jego scenariusza sklasyfikowany został jako dramat historyczny. Można się z tym zgodzić, ale niekoniecznie. Moim zdaniem abstrahując od tła historycznego, a raczej historii w końcu nie tak odległej, która ma olbrzymi wpływ na bieg wydarzeń, Mała Moskwa oscyluje bardziej wokół melodramatu…

Obraz z pewnością wzruszający, ale czy aż wyciskacz łez? Pewnie zależy to od „progu wrażliwości indywidualnej”. To prawda można uronić łezkę. Trudno też nie zgodzić się też z opinią, że to najlepiej zrealizowany polski film ostatnich kilku lat. Poza sprawnie opowiedzianą historią nieszczęśliwej miłości, rzeczą istotną są zaprezentowane „realia epoki doby socjalizmu” - okres stacjonowania w Polsce wojsk sowieckich. Mała Moskwa to takie właśnie miejsce – Legnica, gdzie „tubylców i tambylców po połam”. Obłuda i zakłamanie, fałszywie pojęta moralność i poczucie obowiązku. Zakazy i nakazy, o których nikt nawet nie śmiał pomyśleć, że można się im sprzeciwić. A jeśli nawet zdarzyło się, że to czynił, robił to w wielkiej tajemnicy, pod osłoną nocy (chrzest dziecka ormiańskiego żołnierza). No i oczywiście na każdym kroku spiskowa teoria dziejów - zewsząd zagrażają szpiedzy!

Debiutujący na dużym ekranie Lesław Żurek jako Michał Janicki dla mnie jest postacią mało przekonującą i - z przykrością muszę stwierdzić – najsłabszą spośród obsady filmu. Jest bez wyrazu. W przeciwieństwie do wielu innych zagranych wręcz brawurowo - w większości przez aktorów rosyjskich. Jurij, mąż Wiery, jest postacią budzącą współczucie, a to zasługa świetnego aktorstwa Dmitrija Ulyanova. Doskonała rola Jurija Ickova (Politruk) czy Alekseia Gorbunova (Towarzysz). Jednakże postacią najciekawiej, najlepiej zagraną jest Wiera. Moim zdaniem najbardziej przekonująca. A właściwie rzec można dwie Wiery – żona Jurija i jej córka. Obydwie po mistrzowsku wykreowała Svetlana Khodchenkova. Widz ma wrażenie jakby oglądał dwie różne kobiety. Chociaż wizualnie podobne – w końcu to matka i córka - różnią się diametralnie charakterem, temperamentem, sposobem postrzegania świata i ludzi. Na tym właśnie polega mistrzostwo! Mimo że film jest produkcją polską, mamy do czynienia z przewagą obsady rosyjskiej, także samo i języka. Pewnie zdziwić może polskiego widza, że w polskim filmie pojawiają się napisy… na szczęście (inni powiedzą - niestety) rosyjski przestał być językiem obowiązkowym…

7 z 16 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 21

Avatar square 200x200

Redox 2009-06-19 5

5/10 – Zakazana, namiętna miłość, przeciwności losu, para kochanków bla bla bla. Ile to razy już było. Historyczne tło obrazu wydawało się ciekawe, ale od pierwszych minut wizerunek Legnicy (tytułowej Małej Moskwy) zostaje potraktowany jak to w naszym kinie bywa bardzo "gatunkowo", czyli wprowadzenia sprawdzonych elementów. Zabrakło tutaj klimatu przytłoczenia przez władzę. Słabym elementem okazała się druga część filmu, której akcja rozgrywa się w latach 90. Z trójki głównych bohaterów najlepiej wypadła (i chyba tu się ze mną każdy zgodzi) pani Swietłana.

Elizabeth_Linton 2016-05-02 5

Tajemnicą pozostaje dla nie dlaczego główna bohaterka zdecydowała się na romans i to z tak nieciekawym typkiem jak ten polski oficer. Bardzo to dziwne szczególnie, że miała alternatywę w postaci przystojnego i wyrozumiałego małżonka. Sam romans nieciekawy, kochankowie nieprzekonywujący, wydaje się, że brak tu jakiegokolwiek głębszego uczucia. Końcówka trochę lepsza od całości dlatego daję 5,5.
Ps. Córka wyjątkowo wkurzająca.

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

@Elizabeth_Linton: Co do całej oceny filmu, to według mnie jest co film całkiem dobry i dałam 7/10, ale zgadzam się też ze stwierdzeniem, że jakoś nie iskrzyło między bohaterami, też kompletnie nie rozumiałam dlaczego Wiera zdecydowała się na romans.

domini9 justangel 2016-09-14

@justangel Być może Wiera zainteresowała się Polakiem bo chciała mieć dziecko, jednak film to za mało zaakcentował, przez co jej decyzja jest niezrozumiała

justangel domini9 2016-09-14 7

@domini9 : Dokładnie, też o tym pomyślałam, że to mógł być jakiś motyw. Jednak nie zostało to w żaden sposób w filmie zasugerowane, więc powinniśmy założyć, że to nie był jej argument. Inna sprawa: gdyby chodziło wyłącznie o dziecko, to Wiera po zajściu w ciąże zrezygnowała by z tego romansu i została z mężem (który przecież wybaczyłby jej zdradę i zaakceptował dziecko).

domini9 justangel 2016-09-14

@justangel pytanie tylko czy ona rzeczywiście wierzyła, że mąż pokochałby to dziecko jak własne? bo jak się go o to pytała to nie dał jej jednoznacznej odpowiedzi. tak czy owak to są tylko moje przypuszczenia, bo film nie daje na ten temat żadnej odpowiedzi. Bowiem wynika z niego, że Wiera, chociaż szczęśliwa w małżeństwie, z niewiadomych przyczyn nagle w którymś momencie zaczyna romans z Polakiem i płaci za to ogromną cenę, a przy tym niszczy życie trzech osób- swoje, swojego męża i później córki, która ma się narodzić.

justangel domini9 2016-09-15 7

@domini9: Wiesz, ja właśnie myślę, że te przypuszczenia są za daleko idące i założenie, że Wiera szukała mężczyzny, który ją (krótko mówiąc) zapłodni, jest błędne. Gdyby tak było to moglibyśmy zakładać, nie odeszłaby od męża, a romans szybko przerwała. Ba, bawet nie musiałaby się bawić w romans. No i przede wszystkim to co napisaliśmy na początku: właściwie w filmie nie ma żadnego potwierdzenia tej tezy, że chodziło o dziecko. Słyszymy za to ciągle, że to była wielka miłość, wielki romans. A czemu zdecydowała się na ten romans niestety nie wiadomo i to najsłabsza część scenariusza, ja tam nie widziałam jakiegoś specjalnego iskrzenia między Wierą a Michałem.

ywetter 2009-04-20 8

Film o nieodległej historii z miłością. – "Mała Moskwa" to wspaniale oddany klimat lat sześćdziesiątych w kontekście polsko-radzieckim, który miał swoje miejsce w Legnicy. Wspaniale uchwycony "Grand Valse Brillant", ówczesny przebój, przypomniał nam Ewę Demarczyk – Madonnę tych lat.

platyna11 2009-03-11 7

dobre kino ale… – film bardzo zgrabnie zrobiony, naprawdę ciekawy jak na polskie warunki, ale po obejrzeniu tego filmu pozostał malutki niedosyt – bo skoro to była taka niesamowita miłość i tak nieszczęśliwa to jednak chciałbym zobaczyć w tym uczuciu zdecydowanie więcej pragnienia drugiej osoby i namiętności która niszczy i kochanków i otoczenie i wszystko co spotka przed sobą,

jest jeszcze jedna dziwna rzecz w tym filmie ale to już oznaczałoby zdradzenie istotnego elementu fabuły dla tych którzy dopiero będą oglądać film więc muszę uciszyć siebie samego – ode mnie dobre 7/10 za nienudny, ciekawy, polski film ale zdecydowanie nie arcydzieło (choć słysząc ileż to już nagród film zgarnął można rzec że niezbadane są wyroki…)

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi
Anonimowy platyna11 2009-03-23

Zgadzam się film dostarczył mi sporo niedosytu, oczekiwałem szaleńczej, namiętnej zakazanej miłości, niestety nie otrzymałem tego, ale jak na polskie warunki to i tak lepiej aniżeli te głupkowate komedyjne romansidła w stylu "Tylko mnie kochaj" itp.

Beznickowy platyna11 2009-10-21 6

Przyłączam się do tych opinii. Warsztatowo film naprawdę bardzo dobrze wygląda (prowadzenie narracji, gra aktorska, zdjęcia, charakteryzacja), Ale ta zakazana miłość pozostawia duży niedosyt na tle całego filmu. Wyraźnie między aktorami nie iskrzyło. Ale "Małą Moskwę" zobaczyć warto.

Jana platyna11 2009-10-21 8

Film, moim zdaniem, świetny pod każdym względem (czego wyraz dałam w recenxji sprzed kilku m-cy).
Jedyną postacią, która nie spełnila moich oczekiwań był Michał Janicki w wykonaniu Żurka:)!
Rosyjscy aktorzy fantastyczni!

Beznickowy platyna11 2009-10-21 6

Według mnie Żurek nie odstawał od swoich rosyjskich kolegów. Ma talent i może dużo osiągnąć. Według mnie za bardzo hiperbolizujesz umiejętności aktorskie Swietłany. Dobrze zagrał swoją rolę, ale nie rewelacyjnie, ja osobiście na początku nie byłem świadom, która Wiera to która, dopiero Jura w podeszłym wieku pomagał odróżniać.

Jana platyna11 2009-10-21 8

Moim zdaniem aktorzy rosyjscy – koledzy Żurka spisali się o niebo lepiej. Zaczynając od filmowego Jury, aż do doskonałej roli Hodczenkovej ( wcale nie wyolbrzymiam ani jej znaczenia, ani aktorstwa). Uważam, że była świetna, a jej dwie Wiery zupełnie różne. Chociaż nie należę do osób wybitnie spostrzegawczych, nie miałam problemu z odróżnieniem matki i córki (granych przez jedną aktorkę, co przyznaję, mogło być mylące!) Obejrzałam film już dwa razy i zdania o aktorstwie nie zmieniłam! Żurek może talent ma, ale w tej roli jest „mdły” tak samo jak jego uczucie do Wiery… A czy osiągnie dużo? Zobaczymy…

phoba 2008-12-01

Bardzo dobry – Film jest bardzo dobry. Dla młodszych może być cenną informacją jakie były realia komunizmu z rosyjskimi władzami wojskowymi stacjonującymi w Polsce, a dla starszych przypomnieniem. Film jest o trudnej miłości i intrygach, miejscami nieco się dłuży, ale raczej w środku. Początek, a zwłaszcza zakończenie bardzo dobre i wzruszające. Natomiast w galerii tego filmu W OGÓLE nie ma sceny z młodzieżowym chórem! Byłam na tym filmie wczoraj i NIE MA takiej sceny, więc należy to zdjęcie usunąć z galerii.

Współtworzą