Obejrzany na dużym ekranie na pokazie z muzyką organową na żywo. Z jednej strony czuć, że to kino nieme, a z drugiej mamy ogromne zaskoczenie, że jest to coś innego niż standardowe kino tamtego okresu. Jak na tamten okres początków kina film jest świetny wizualnie i bardzo dojrzały jeśli chodzi o wybrany temat: Hipokryzja kleru, obłuda Kościoła i wierzących, szukanie niełatwych odpowiedzi w tematach społecznych okresu powstania filmu. Zaskakujące jak ten film, po ponad stu latach, jest nadal aktualny.
Widziałam w kinie przed premierą na przeglądzie technicznym (razem z ekipą pracowników), widziałam kilka razy w telewizji, a teraz odświeżyłam w kinie – wersję reżyserską, na maratonie. I nadal ten film robi absolutnie duże wrażenie. Byłam w szoku, że po tylu latach, znając film tak dobrze, sprawi mi taką dużą przyjemność oglądanie go.
Historię raczej wszyscy znamy i nie ma co tutaj szukać nowych treści, bo ta się nie zmieniła. Wizualnie film przepiękny, wart obejrzenia niezależnie od tego ile mamy lat.
Proszę czekać…