Czarownica 2005

Bewitched

Isabel, naiwna i pełna dobrych intencji czarownica, pragnie ustabilizować swoje życie. Dlatego chce raz na zawsze pozbyć się nadprzyrodzonych zdolności jakimi obdarzyła ją natura. W tym samym czasie Jack, czarujący choć nieco zapomniany aktor próbuje odzyskać dawną sławę. Dobrym sposobem na to wydaje się reaktywowanie znanego w… zobacz więcej

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 31 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Nicole Kidman
jako Isabel Bigelow
Will Ferrell
jako Darrin
Shirley MacLaine
jako Endora
Michael Caine
jako Nigel Bigelow
Jason Schwartzman
jako Ritchie
Kristin Chenoweth
jako Maria Kelly
Heather Burns
jako Nina
Jim Turner
jako Larry
Stephen Colbert
jako Stu Robison
David Alan Grier
jako Jim Fields
Michael Badalucco
jako Joey Props
Carole Shelley
jako Ciotka Clara

Fabuła

Isabel, naiwna i pełna dobrych intencji czarownica, pragnie ustabilizować swoje życie. Dlatego chce raz na zawsze pozbyć się nadprzyrodzonych zdolności jakimi obdarzyła ją natura. W tym samym czasie Jack, czarujący choć nieco zapomniany aktor próbuje odzyskać dawną sławę. Dobrym sposobem na to wydaje się reaktywowanie znanego w latach sześćdziesiątych serialu "Czarownica". Pewnego dnia tych dwoje przypadkowo natyka się na siebie. Jack od razu czuje, że Isabel będzie idealną odtwórczynią tytułowej roli w jego serialu. Nie ma jednak pojęcia, że los postawił mu na drodze najprawdziwszą wiedźmę. Anonimowy

Gatunek
Komedia, Romans, Fantasy
Słowa kluczowe
na podstawie serialu, miłość, relacja ojciec-córka, piękna kobieta zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2005-10-07 (kino), 2005-06-24 (świat), 2006-01-16 (dvd)
Dystrybutor
UIP - United International Pictures
Wytwórnia
Columbia Pictures Corporation
Red Wagon Entertainment
Bewitched (niewymieniony w czołówce)
Kraj produkcji
USA
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
102 minut
Budżet
85 000 000 USD

Recenzje

Miłość nie wybiera 3
  • 2006-08-04
  • napisana przez
  • zobacz wszystkie moje recenzje

Ciężko o dobrą komedię romantyczną. Filmy z tego gatunku są zwykle realizowane według jednego, każdemu dobrze znanego schematu, a wszystko to polane jest najczęściej nieprzyzwoitą ilością lukru. Inaczej nie jest w tym przypadku. Jednak chyba nikt nie spodziewał się, że duet Ephron-Kidman mógłby zaserwować nam tak mało czarujący film o czarownicy.

Isabel (Nicole Kidman) to słodka, głupiutka i nieznająca świata czarownica. Pragnie swojego księcia z bajki, ale chce by był normalnym człowiekiem. Trafia pewnego dnia na Jacka (Will Ferrell), który okazuje się być kompletnym kretynem. Zakochuje się w nim i pragnie o niego walczyć. Tylko dlaczego? To głupek, z którym wstyd byłoby się gdziekolwiek pokazać. Miłość nie wybiera? Bez przesady, aż tak ślepa nie jest.

Postać Isabel wydaje się być specjalnie napisana dla Meg Ryan, z którą Ephron zresztą dwukrotnie współpracowała. Natomiast zagrała ją Nicole Kidman, co okazuje się być totalną katastrofą. Kidman wyraźnie stara się być tak słodka jak Ryan, ale te pozy zupełnie do niej nie pasują. Bardzo dziwi mnie fakt, że tak dobra i przede wszystkim popularna aktorka zdecydowała się wystąpić w tej cukierkowej szmirze. Przecież dawno minęły czasy, kiedy aktorzy byli związani z wytwórnią kontraktem i musieli grać w czym popadnie. Jednak, gdy się spojrzy na budżet sytuacja zaczyna się wyjaśniać.

Niestety fakt, że Kidman-Ferrell są jednym z najgorszych duetów jakie dane mi było widzieć, to nie jedyny zarzut w stosunku do obrazu Ephron. Czarownica jest tak zabawna jak ten cały serial, w którym główna bohaterka grała. I naprawdę szkoda, że twórcy nie zdecydowali się podłożyć śmiechów jak to bywa w sitcomach, bo przynajmniej wiedziałbym kiedy mam się śmiać.

Produkcja ta, to nieustająca nuda, na którą zdecydowało się wiele gwiazd. Nie tylko Kidman, ale również MacLaine i Caine, któremu zresztą często zdarza się występować w słabych produkcjach, a szkoda. Były jednak momenty, kiedy zdarzyło mi się uśmiechnąć patrząc w ekran. Nie było to spowodowane dialogami czy mimiką aktorów. Bardzo bawiła mnie stylistyka ów filmu. Czarownica przypomina dawne komedie romantyczne, nawet sama Kidman gra, jakby została wyrwana z minionej epoki. Coś jest w tym obrazie z dawnego, już niestety zapomnianego, kina. Szkoda, że nie zdecydowano się pójść bardziej w tą stronę, bo może byłbym w stanie znaleźć w tym filmie więcej zalet.

Film Ephron nie jest romantyczny, ani też nie jest komedią, więc nie wiem dlaczego ktoś wrzucił go do worka z innymi produkcjami tego gatunku. Scenariusz jest prosty jak drut, a dialogi niczym wyrwane ze świata telenoweli. Na dodatek, aby powodów do narzekań nie zabrakło, Ephron zapewniła widzom jeden z najbardziej chybionych duetów w historii kina.

4 z 5 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Komentarze 5

Avatar square 200x200

Anita_Nowakowska 2006-07-17

Nie polecam – Zawsze uważałam Nicole Kidman za dobrą aktorke, teraz za upadłą skoro musiała upaść tak nisko, że zagrała w takim filmie.

Zgadzam się całkowicie, choć i tak najgorszy w tym filmie był Will Farell…
Humoru niewiele, magii wcale.

Camizi Anita_Nowakowska 2014-08-15 4

Film faktycznie chała, ale mimo wszystko powiedziałbym, że utwierdza w przekonaniu, iż Nicole jest bardzo dobrą aktorką. Tylko dzięki niej poziom filmu utrzymał się na wystarczającym "poziomie", bym jakoś wytrwał do końca. :)

Neze 2006-05-10 4

słabiutki… – Mało zabawny jak na komedie, za mało magii jak na fantasy, romantyzmu ma tyle co moje wczorajsze skarpety w żółwiki. Własciwie wyszło niewiadomo co. Jedynie dla wielkich fanów Nicole Kidman która grą aktorską też nie bardzo się jak miała pokazać. Przewidywalny, nudny, nieciekawy.

Barbarka88Rz Neze 2008-07-12 5

jak Kidman, MacLaine i Caine mogli zagrać w takiej szmirze?!

Will Ferrell kompletnie nie pasuje na romantycznego bohatera, jest to ogromny minus filmu, jak wiadomo obsada może zepsuć cały film;

Kidman mimo jest wielce utalentowaną aktorką, ale również ona nie pasowała do tej roli, jej postać była sztucznie przesłodzona, co w przypadku Kidman się nie sprawdza, to rzeczywiście film dla jej bezgranicznych wielbicieli;

MacLaine i Caine mogliby trochę uratować tą produkcję, ale ich drugoplanowe postacie nie mają jednak wpływu na ocenę filmu,

poza tym pomysł nawet ciekawy, ale wykonanie…. raaany…. tragiczne! ciężko się ogląda głównie przez Ferrella,
śladowe ilości humoru, magii, uroku; za to przesyt sztucznej słodyczy Kidman i zidiociałej postaci głównego bohatera,

spodziewałam się czegoś o wiele lepszego…

Współtworzą