Nawet świnka potrafi wejść na drzewo, kiedy ją chwalą.
755 pkt.
295 pkt.
234 pkt.
211 pkt.
187 pkt.
179 pkt.
167 pkt.
154 pkt.
153 pkt.
138 pkt.
130 pkt.
14 pkt.
13 pkt.
13 pkt.
12 pkt.
12 pkt.
11 pkt.
10 pkt.
10 pkt.
10 pkt.
9 pkt.
9 pkt.
9 pkt.
Film na kanwie popularnej serii internetowych filmików. Moim zdaniem średnio, choć z kilkoma lepszymi momentami i jako takim klimatem. Straszne? Nie. Intrygujące? Nawet, nawet. Do obejrzenia i zapomnienia.
Takie lekko familijne sci-fi z domieszką horroru. Ogląda się całkiem nieźle, nie nudzi. Momentami drażniło mnie, że mimo upływającego czasu izolacji nie są pokazywane żadne znaczące kryzysy, choć wydają się logiczne. Bohaterowie nagle znaleźli się w kompletnie odrealnionej sytuacji, ale niezbyt chętnie rozkminiają, co się odwala. Poza tym duuużo tu nieścisłości. Ale jako całokształt film jest niezły.
Miniserial o dość głośniej sprawie duńskiej pielęgniarki, która uśmiercała pacjentów szpitala. Temat ciekawy, gorzej z ekranizacją, która zdaje się przesadnie rozwleczona (moim zdaniem to był temat na film, a nie miniserial). Za mało jest tu samej sprawczyni, a stanowczo za dużo Pernille, która nie dość, że obchodziła mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg, to była postacią skrajnie irytującą (sama grająca ją aktorka zresztą też).