Kevin sam w domu 4 2002

Home Alone 4

Rodzice Kevina McCallistera rozstali się. Teraz Kevin mieszka z mamą, ale postanawia święta Bożego Narodzenia spędzićz ojcem w rezydencji jego bogatej dziewczyny, Natalie. W tym czasie włamywacz Marv Merchant, znany z poprzednich części filmu, postanawia z nowym partnerem napaść na dom Natalie.

Reżyseria
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

Obsada Zobacz pełną obsadę

Mike Weinberg
jako Kevin McCallister
French Stewart
jako Marv
Jason Beghe
jako Peter McCallister
Joanna Going
jako Natalie
Clare Carey
jako Kate McCallister
Erick Avari
jako Prescott
Barbara Babcock
jako Molly
Missi Pyle
jako Vera
Gideon Jacobs
jako Buzz
Sean Michael
jako Policjant
Chelsea Russo
jako Megan

Fabuła

Rodzice Kevina McCallistera rozstali się. Teraz Kevin mieszka z mamą, ale postanawia święta Bożego Narodzenia spędzićz ojcem w rezydencji jego bogatej dziewczyny, Natalie. W tym czasie włamywacz Marv Merchant, znany z poprzednich części filmu, postanawia z nowym partnerem napaść na dom Natalie. Anonimowy

Gatunek
Familijny, Komedia

Szczegóły

Premiera
2002-11-03 (świat)
Wytwórnia
20th Century Fox Television
Fox Television Studios
Kraj produkcji
USA
Inne tytuły
Kevin sam w domu po raz czwarty (Polska)
Home Alone: Taking Back the House
Czas trwania
89 minut

Recenzje

Nie mamy jeszcze recenzji do tego filmu, bądź pierwszy i napisz recenzję

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 1 powiązany

Komentarze 3

Avatar square 200x200

JANETA 2008-04-22 1

Miernota – W porównaniu z pierwszą częścią -miernota nad miernoty!!!!!!!!!!!!!

MacT JANETA 2008-04-22 1

Zgadzam się. Żałosne badziewie, które tylko leci na kasę. Chociaż na tą chwilę jestem też uczulony na pierwsze "Keviny", którymi co roku torturuje nas pewna stacja telewizyjna. W porze emisji unikam tej stacji jak ognia. Ale jak widzę reklamy to i tak poziom agresji skacze do maksimum.

Wodnica79 JANETA 2008-04-22 2

Co chcesz? już właściwie "jedynka" to wcale nie film najwyższych lotów, choć zdobył popularność. Dwójka to właściwie "powtórka z rozrywki". Powstanie kolejnych było w przypadku tego tytułu właściwie zupełnie nieuzasadnione – kilka razy odgrzewane danie (bardzo przeciętne) najprawdopodobniej przypali się już za trzecim razem, a za czwartym zemdli każdego, o ile nie pozostawi naprawdę okropnego niesmaku.

Współtworzą