Filmy które polscy dystrybutorzy zapowiadali, zaczynali promować, ale w końcu rozmyślili się i wpuścili od razu na streamingi.
Oglądane w TV, ale z chęcią zobaczyłbym choć raz w warunkach kinowych.
“W polskich kinach obrazu tego raczej się nie doczekamy. "
Niespodzianka niedowiarki! ;) Cinema-City zapowiedziało kilka pokazów. W Warszawie dwa.
Film "Drzwi" wyświetlony podczas Azjatyckiej nocy grozy i dostępny online w trakcie festiwalu. Filmy "Atak serca", "Miód dla Dakini", "Oaza na chwilę" i "Shambhala" dostępne jedynie online.
Zapowiadało się intrygująco… ale nie doczekało się zakończenia. Po 45 minutach skumulowanych odcinków o całym zdarzeniu wiemy niewiele więcej niż na początku. Po prostu szkoda.
PS. Jakość napisów na prime powala. "Orders" tłumaczone jako "zamówienia" a nie "rozkazy", czy major Chip od czasu do czasu tłumaczony jako "główny żeton". Plus "Ready to launch?" jako "Gotowy na lunch?"
Proszę czekać…