> gomik o 2006-06-07 22:00:47 napisał:
>
> a dlaczego w tym serwisie jesli podajecie inne tytuly to jest napis "aka" nie
> chcialo sie wam 'przetlumaczyc'?
Po pierwsze to chyba nie do mnie pytanie, ja go tam nie umieszczałem. Po drugie aka jest używane powszechnie nawet w polskim internecie tak samo jak wszystkie lole, rotfle/rofle, imho etc., więc ewentualnie można to uznać i chyba wszyscy wiedzą, o co chodzi?
> zapewniam cie ze moje zdolnosci jezykowe nie
> zmuszaja mnie do uzywania slownikow online w celu przetlumaczenia takich
> zwrotow jak "as" "little" lub "rancher".
> nie – to nie – nie ma NIC… NIC… NIC…
Czyli mimo, że serwis jest polski, to jedno jakieś zapożyczone z angielskiego wyrażenie ma usprawiedliwiać Twoje lenistwo objawiające się nietłumaczeniem ról? Bo jeśli Ty tego nie zrobisz, to powinien to zrobić w ramach możliwości weryfikator. A zatem to weryfikator będzie odwalał za Ciebie robotę, bo Tobie się nie chce, a Ty będziesz za to nabijał punkty. I uważasz, że ten układ jest sprawiedliwy? Są osoby, które siedzą nad obsadami i tłumaczą co mogą. A są takie, które nawet najbanalniejszych słów nie przetłumaczą i przyznaję, że jeśli jest to długa obsada, to takiej nie zaakceptuję, bo przetłumaczenie postaci należy do obowiązków dodającego, a nie weryfikatora. Jeśli są to jakieś trudne wyrażenia, to jest to do przyjęcia. Ale zostawianie "little Tod" czy "rancher" to żart. Co do "(as …)" – chodzi po prostu o to, że tych informacji nie dodajemy. Pomijamy przy wpisywaniu postaci.
na ten film juz sie nie moge doczekac :) zapowiada sie smakowicie :)
> BigGiantHead o 2006-06-07 21:47:53 napisał:
>
> Co jak co, ale nie wysiliłeś się w tej treści. Przetłumaczenie "Little
> Tod", "Lonesome Kid" czy "rancher" chyba nie przekracza Twoich możliwości
> językowych, a jeśli nawet, to są słowniki online. Już nie wspominając o
> "(as John Ryan)".
a dlaczego w tym serwisie jesli podajecie inne tytuly to jest napis "aka" nie chcialo sie wam 'przetlumaczyc'? zapewniam cie ze moje zdolnosci jezykowe nie zmuszaja mnie do uzywania slownikow online w celu przetlumaczenia takich zwrotow jak "as" "little" lub "rancher".
nie – to nie – nie ma NIC… NIC… NIC…
w takim razie super. nie chcalo sie raz kliknac i straciliscie 1 uzytkownika. byl to blad niemajacy najmniejszego znaczenia. nie wydaje mi sie zeby poprawienie takiego niedociagniecia "zachecalo" do popelniania bledow (bo pewnie zaraz poniosa sie takie glosy) wiecej czasu zajelo napisanie tego glupiego tlumacznia niz "porawienie bledu". nie wiem o co wam chodzi? z takim podejsciem daleko nie zajdziecie.
i zaraz pewnie poleca odpowiedzi "co ty sobie myslisz, wiesz ile czasu zajmuje sprawdzanie obsad", odpowiadam z gory – a co mnie to obchodzi. nikt wam nie kaze byc weryfikatorami. czyzby to byl jakis zaszczyt ze siedzisz caly dzin przed kompem i marnujesz wzrok. dlaczego ludzie sie tak do tego garna? co ten moj weryfikator chcial przez swoje zachowanie udowodnic? chce zeby zdenerwowani ludzie nie wypowiadali na temat wolnej weryfikacji bo to ich wina? chce pokazac ze jest wazniejszy?
ZEGNAM!
Gomik
Z Clintem Eastwoodem…
Ale tylko pod warunkiem, że zagra jeszcze Romek i A’Tomek. To moi kumple…
Hie, hie!!!
> gomik o 2006-06-07 21:14:06 napisał:
>
> nie no bez jaj, przed chwila zajrzalem na moje fdb:
> https://fdb.pl/tresc/pokazTresc.php?trescId=34926
Co jak co, ale nie wysiliłeś się w tej treści. Przetłumaczenie "Little Tod", "Lonesome Kid" czy "rancher" chyba nie przekracza Twoich możliwości językowych, a jeśli nawet, to są słowniki online. Już nie wspominając o "(as John Ryan)".
A i P z tego co narazie widziałem nie poprawia żadnych błędów tylko poprostu odrzuca. :) Poprostu trafiłeś na mniej wyrozumiałego weryfikatora.
Jeśli ktoś ma zaległe obsady i chce żeby sprawdzić można sie odzywać na gg. Odrazu mówie że to mają być małe kontrybucje nie jakieś 50tki.
Dziwne, dts powinnien być odczytywany i puszczany w formie niezdekodowanej na amplituner po wyjściu cyfrowym czy napewno masz podpięty amplituner przez coaxa bądź opticala?
Proszę czekać…