Główne zdjęcia do filmu rozpoczęły się na przełomie stycznia i lutego 1927 r. i trwały do maja 1927 r.. Cały proces produkcji trwał 15 tygodni dłużej niż pierwotnie planowano.
Brakująca ostatnia rolka filmu (około 5-10 minut) została kreatywnie zastąpiona podczas renowacji. Użyto w tym celu odpowiednio zmontowanych fotosów z planu zdjęciowego oraz plansz tekstowych, które opowiadały dalszą część historii, pozwalając widzom poznać pełne zakończenie.
Zdjęcia do filmu kręcono przede wszystkim w Warner Brothers Burbank Studios (obecnie Warner Bros. Studios) w Burbank, w Kalifornii, USA. Oznacza to, że cały film, w tym sceny batalistyczne i te rzekomo rozgrywające się w Grecji czy Troi, powstał przy użyciu budowanych dekoracji i scenografii na terenie studia, a nie w autentycznych, historycznych plenerach. Była to standardowa praktyka w erze kina niemego i wczesnego Hollywood.
Jednym z powodów, dla których początkowo film nie był traktowany jako główna produkcja komercyjna, był brak wielkich gwiazd filmowych w obsadzie, co zazwyczaj wiązało się z niższymi kosztami produkcji.
Mimo zainwestowania pokaźnego budżetu (1,2 mln dolarów) i zdobycia Oscara za scenografię, film nie okazał się wielkim sukcesem finansowym. Można to uznać za komercyjną "wpadkę", częściowo spowodowaną szybkim nadejściem ery kina dźwiękowego, które odwróciło uwagę widowni od filmów niemych.
Reżyser filmu, Henry King, był nie tylko cenionym rzemieślnikiem i reżyserem ponad 100 filmów, ale także jednym z 36 założycieli Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (AMPAS), która co roku przyznaje Oscary.
Gloria Swanson, będąca także współproducentką, początkowo uznała scenariusz za "głupi" i mało atrakcyjny. Jej ówczesny mąż, Henri de La Falaise, przekonał ją, że jest to rola, która może zdefiniować jej karierę, co okazało się prorocze.
Film był reklamowany w prasie jako "rozrzutny i egzotyczny" (lavish and exotic), a duży nacisk położono na stworzenie unikalnej atmosfery. Sukces wizualny był tak duży, że to właśnie praca operatora nad wyglądem filmu (w tym gra świateł i cieni) przyniosła mu nominację do Oscara, mimo że wszystko powstało w studiu.