Mordercze mrówki —
Skrojona w kilka garniturów fabuła potrafi zaciekawić, ale też widać, że na przedobrzeniu nic większego twórcy nie zdołali ugrać.
przeczytaj recenzję
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny —
Mógłby być nawet ciekawym doświadczeniem. Gdyby to miało jeszcze ręce i nogi i fabułę dokądś prowadzącą. Tu jest miszmasz, zabrakło tylko białych niedźwiedzi i byłby komplet.
przeczytaj recenzję
Świąteczny spadek —
Pozostawia wiele do życzenia. Jednak jak na standardowy ''zapychacz'' czasu pozwala też na chwilę refleksji i zadumy. No bo ile można tylko jeść?
przeczytaj recenzję
Rekin gigant —
Jest produkcją chińską, który od strony fabularnej przypomina bardziej produkcje amerykańskie. Nie daje nic ponadto, że jest taką amerykańską papką.
przeczytaj recenzję
Z dala od świąt —
Netflixowa niska półka. Film po którym wiele nie można oczekiwać, ale też taki, który ma niewiele do zaoferowania, oprócz ton schematów. A droga dla widza idzie jak grudzie.
przeczytaj recenzję
Jeszcze przed świętami —
Kolejna polska produkcja do ponarzekania. Plusem pozostaje jedynie gra Baki i Kolak, ale przy takich produkcjach to dla nich jak splunąć.
przeczytaj recenzję
Napoleon —
Wersja reżyserska: To porządne kino, szczególnie pod względem realizacyjnym, technicznym, które ginie w warstwie fabularnej i aktorskiej.
przeczytaj recenzję
Kevin, władca północy —
Gdyby został pocięty na fragmenty i puszczany oddzielnie mam wrażenie, że wypadłby lepiej. A tak ta "zabawa" została przedobrzona. I słabsze elementy wypierają te mocniejsze.
przeczytaj recenzję
10 rzeczy do zrobienia, zanim zerwiemy —
Trafiłem na niego z czystego przypadku... i z miejsca zostałem. To film o relacjach, które nie zawsze układają się tak jakbyśmy chcieli. Zaczynające się i kończące, bez zapowiedzi.
przeczytaj recenzję