Pod miastem zostaje znalezione ciało jedenastoletniego Johannesa. Ślady na zwłokach wskazują, że chłopiec przed śmiercią został wykorzystany seksualnie. Brutalne morderstwo wstrząsa Kurtem i Lindą. Stefan Lindman jest załamany, gdyż Johannes był synem jego przyjaciela. Za wszelką cenę chce odnaleźć sprawcę. Jednak z powodu toczącego się wobec niego wewnętrznego dochodzenia i osobistego zaangażowania w sprawę, detektyw zostaje wysłany na urlop. Odsunięcie od śledztwa nie powstrzymuje go od szukania mordercy na własną rękę. By znaleźć winnego, musi najpierw zmierzyć się z własną przeszłością.
Wybuchł pożar, który trawi jeden z domów. W zgliszczach zostają znalezione zwłoki. Ofiarą okazuje się właściciel posiadłości, Hans Wiman. W trakcie śledztwa wychodzą na jaw nowe okoliczności jego śmierci - eksperci orzekają, iż mężczyzna był już martwy przed pożarem. Wkrótce detektyw Wallander dowiaduje się, że Wiman wynajmował magazyn. Po otwarciu pomieszczenia policjanci znajdują w nim wiele sfałszowanych dzieł sztuki. Policja zwraca się do Katrin, która jest historykiem sztuki, by pomogła Kurtowi w rozwiązaniu zagadki.